Aniu, nie da się ukryć, porysowane są trochę ale wg mnie i tak to dużo lepsze wyjście od kupowania mebli materiałowych...
Z materiału za nic nie chce zejść soczek, a poza kotami mam jeszcze dwie dziewczyny dwunożne

ale też dwuręczne i te rączki masę rzeczy potrafią niestety skutecznie wetrzeć, wylać etc.
Po 2. wszystko co jest pokryte materiałem moje koty uwielbiają się szarpać, drapać i rozrywać. I się wczepiać też wisząco

Rezultaty są opłakane... W pokojach dziewczynek są fotele w pokrowcach z ikei, które co 2 lata wymieniam na nowe, bo po takim czasie jeśli przypominają coś konkretnego to tylko szczotkę do kurzu
