Jeffrey

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
Elwira
Posty: 889
Rejestracja: 10 sty 2011, 22:04

Post autor: Elwira »

Aga12 pisze: Elwira,Ty nie czekaj,tylko bierz się do roboty i działaj ;-)) !

Trzymam kciuki za Was,bo wiem co to znaczy <ok> :hug:
:-D Cóż. Nie dla Wszystkich jest to takie proste... Ale może kiedyś się uda :-> .

Pozdrawiam i na zdjęcia Jeffreyka czekam :)....
:kotek:
Awatar użytkownika
gosiaczek8807
Posty: 732
Rejestracja: 09 lis 2009, 00:42

Post autor: gosiaczek8807 »

O losie, czy ten pan oby na pewno jest trzeźwy? :-D
Awatar użytkownika
Aga12
Posty: 783
Rejestracja: 23 wrz 2010, 12:31
Płeć: kobieta
Skąd: okolice Torunia

Post autor: Aga12 »

Witamy i się przypominamy.
Dzisiejsza sesja trochę w mało przyjemnym i gustownym wnętrzu,ale za to w miejscu naturalnego bytowania Jeffa czyli w pralni.Jeffrey jest ogromnym miłośnikiem rur,rurek,odpływów,kanalizacji,zaworów i zaworków wszelakich, a od niedawna także pokochał system C.O. w tym oczywiście piec gazowy,co zostało udokumentowane na zdjęciach.
Są też zdjęcia w kartonie,po kozakach córki.Karton stoi oczywiście w jej pokoju.Jest podpisany,żeby nikt nie miał wątpliwości do kogo należy. :-)
Zdjęcia na parapecie są zrobione aby pokazać,że jednak brytki dadzą radę wspiąc wysoko.Akurat to okno,a własciwie parapet mam wysokości troche ponad moją głowe a do niskich osób nie należę. ;-))
Jakość zdjęć może nie najwyższych lotów,ale nie mam ani dobrego sprzętu ani extra umiejętności <oops>
Mimo wszystko,życzymy Wam miłego oglądania!

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Do pudełka Jeffrey wpasował się idealnie <mrgreen>
Duży misiek się zrobił z kocurka :kotek:
Awatar użytkownika
manita
Agilisowy Rezydent
Posty: 3446
Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
Kontakt:

Post autor: manita »

Ale się chłopakowi podrosło.
Awatar użytkownika
Aga12
Posty: 783
Rejestracja: 23 wrz 2010, 12:31
Płeć: kobieta
Skąd: okolice Torunia

Post autor: Aga12 »

Oj,rozrósł się nam kotek rozrósł.Teraz mamy kota w rozmiarze 39 o wadze 5,4 kg <lol>
A poniżej nawet Brytek w rozmiarze 39 może się upchnąć niemal wszędzie. ;-))

Obrazek

Obrazek
anias
Posty: 249
Rejestracja: 21 mar 2011, 13:23

Post autor: anias »

Ale fajny ten Jeffrey <zakochana>
a co do kotłowni to dla kotów fajne miejsce ale trzeba uważać... ja mojego kawalera wyciągałam za ogon z rury przy piecu gazowym... :-x , jedyny raz porządnie na niego nakrzyczałam i już tam sie nie pcha ale koty miewają naprawdę różne pomysły.... <diabeł>
Awatar użytkownika
Małgorzata
Posty: 723
Rejestracja: 29 maja 2011, 17:59

Post autor: Małgorzata »

Jeffrey rzeczywiście urósł ładnie :-) Zdjęcie z podpisanym pudełkiem super <lol> Ja się tak zastanawiam, dlaczego Bono wcale nie lubi ciepła - on przy takim piecu nie chciał by się znaleźć. Mam z nim teraz problem, bo upiera się, żeby na balkonie siedzieć całymi dniami, a przecież zimno jest <hm>
Awatar użytkownika
Aga12
Posty: 783
Rejestracja: 23 wrz 2010, 12:31
Płeć: kobieta
Skąd: okolice Torunia

Post autor: Aga12 »

Z Jeffem jest podobnie.Tylko, że on upiera się na wietrzenie rano.Jak tylko któreś okno jest uchylone Jeff momentalnie wskakuje na parapet i siedzi tam (niestety nie mamy balkonu).Nie raz już zdejmowałam go na siłę z tego parapetu,bo był autentycznie zmarznięty.Nie wiem może te koty tak muszą się od czasu do czasu przemrozić. ;-))
Co dziwne ,Jeffrey tylko rano tak się wietrzyć lubi,potem to już idzie do swoich zajęć,czyli nadzoruje domową hydraulikę i C.O.,z małymi przerwami na drzemkę.
Awatar użytkownika
Małgorzata
Posty: 723
Rejestracja: 29 maja 2011, 17:59

Post autor: Małgorzata »

Bono lubi marznąć niezależnie od pory dnia i pogody. Okrutnie mi miauczał pod balkonem, kiedy to nie chciałam go tam wypuścić podczas burzy na przykład. Wydaje mi się jednak, że to byłoby niebezpieczne.
Pamiętam, że kiedy w styczniu napadało bardzo dużo śniegu na balkon i wyszłam ten śnieg zrzucić stamtąd, Bono jak szalony zaczął w nim ryć dosłownie, wykopał sobie tunel! I w ogóle nie chciał do domu wracać! Może on myśli, że jest niedźwiedziem polarnym? <lol> A od kaloryfera trzyma się z daleka.
Zablokowany