Dziękuję Dziewczyny, że pamiętacie
Ja mam takie zaległości na forum, że nie wiem kiedy wszystko przeczytam <oops> Zamiast mi ubywać, to co dzień jest jeszcze więcej <lol>
Na dzień dzisiejszy Serduszko moje kochane ma się całkiem nieźle

ale jeszcze kilka dni temu, nie było tak różowo
Kiedy w zeszłym tygodniu, Jabuś poczuł się lepiej, odetchnęłam z ulgą, że teraz będzie już tylko lepiej. Niestety, na wizycie u weta okazało się, że i owszem temperatura spadła, ale zrobiła się przetoka

W zasadzie to lepiej, że zrobiła się ta "dziura" i ta ropa wypływała na zewnątrz a nie gromadziła się w klatce piersiowej <suchy> No ale czy w ogóle musiała się robić, mało już przeszedł <diabeł>
No więc jeździmy sobie codziennie na czyszczenie tej "dziury" , dezynfekcję, antybiotyk... Dzisiaj wet powiedział, że zaczyna się to goić <klaszcze> Mam nadzieję, że to będzie koniec takich "niespodzianek". Jabbarek jak już widzi, że szykuję transporter, to zwiewa przede mną

Ale u weta jest bardzo dzielny i cierpliwie znosi wszystkie zabiegi :-) Niezadowolenie okazuje tylko machaniem ogona i cichutkim pomiaukiwaniem.
Apetyt już Mu wrócił na dobre, a nawet mam wrażenie, że jest jeszcze lepszy <lol>
Porusza się już całkiem sprawnie, jeszcze tylko w zabawie z Tofisiem jest bardzo powściągliwy <mrgreen>
Pozdrawiamy Wszystkich cieplutko