Meg zwana Kocinką
- Snusia
- Hodowca
- Posty: 847
- Rejestracja: 12 mar 2011, 22:52
- Hodowla: Miziaki*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
- kosanna
- Posty: 1050
- Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37
Kiedyś mój kuzyn zaproponował mi, abym pojechała z nim do hodowli i kupiła kota brytyjskiego. Według niego koty brytyjskie to koty, które dobrze znoszą samotność. Nie tęsknią za właścicielem, którego może przez cały dzień nie być w domu. Odpowiedziałam mu, że chyba oszalał, bo przecież po co kupować kota gdy można go adoptować! Po drugie przecież koty brytyjskie to zaraz po persach najbrzydsza rasa na świecie. Po trzecie weszłam na stronę i ujrzałam ... Meg.
- kosanna
- Posty: 1050
- Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37
Meg była najbrzydszym kotem na świecie! Mój dowcipny kuzyn, który jest chirurgiem wrzucił ją sobie nawet na pulpit, bo stwierdził, że ma taką samą minę jak jego pacjenci. Sam oczywiście zarezerwował sobie najpiękniejszego kota z hodowli. Popatrzyłam na Meg i doszlam do wniosku, że przecież nikt nigdy nie kupi tego kota. To już nawet dachowce wyglądają lepiej i oczywiście nie pojechałam z nim. Zresztą jak już kupowac kota tak obrzydliwej rasy jak Brytyjczyk, to przynajmniej niebieskiego, a nie jakiegoś, no właśnie nie wiadomo nawet w jakim Meg była kolorze!
Niestety byłam już zainfekowana. Spojrzenie Meg nie dawało mi spokoju, więc co jakiś czas wchodziłam na stronę sprawdzić, czy jeszcze tam jest, czy może przypadkiem ktoś ją kupił. Oczywiście nikt nie chciał jej kupić. Jej bracia i siostry już dawno byli zarezerwowani, a ona nadal wolna. Po jakimś czasie zdołałam jednak o niej zupełnie zapomnieć!
I wtedy mój kuzyn zakomunikował mi, że jedzie po drugiego kota! Gdyż koty brytyjskie nie znoszą samotności tak dobrze, jak się jemu wcześniej wydawało. I jego kotka musi mieć kolegę. Ponowił więc propozycję, abym pojechała z nim … po kota dla niego i dla siebie. Weszłam, więc znowu na stronę, a tam …. Meg!
Niestety byłam już zainfekowana. Spojrzenie Meg nie dawało mi spokoju, więc co jakiś czas wchodziłam na stronę sprawdzić, czy jeszcze tam jest, czy może przypadkiem ktoś ją kupił. Oczywiście nikt nie chciał jej kupić. Jej bracia i siostry już dawno byli zarezerwowani, a ona nadal wolna. Po jakimś czasie zdołałam jednak o niej zupełnie zapomnieć!
I wtedy mój kuzyn zakomunikował mi, że jedzie po drugiego kota! Gdyż koty brytyjskie nie znoszą samotności tak dobrze, jak się jemu wcześniej wydawało. I jego kotka musi mieć kolegę. Ponowił więc propozycję, abym pojechała z nim … po kota dla niego i dla siebie. Weszłam, więc znowu na stronę, a tam …. Meg!
- kosanna
- Posty: 1050
- Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37


[/URL]