Fajna biała kulka.
W pełni rouzmiem twoją potrzebę pogadania o kocie i chęci pochwalenia się nim. Ja na wyjściu integracyjnym w pracy zamówiłam Pana Cotę i usłyszałam: "A ty znów tylko o kotach!" <roll>
Witamy na forum.
To ja może wypowiem sie w imieniu mężów, u nas w domku to Oskar znalazł się głównie dzięki mnie, zanim pojawił się u nas, oboje mieliśmy obawy (żona więcej) a teraz jest on powodem wielu uśmiechów
U nas obecnie wanna jako miejsce na odpoczynek została porzucona a właściwie zamieniona na umywalkę, chyba jest w niej przytulniej :-)
Ja na mojego męża teraz nie mogę narzekać, właściwie to teraz ja się czuję zaniedbana, bo Lunka śpi z nim w łóżku, jak to stwierdził, że kładzie się tylko wtedy gdy coś go boli <mrgreen> , ale to dość dziwne, bo tak jest teraz co noc! Ubaw mam po pachy jak zresztą każdy w mojej rodzinie, bo oficjalnie to mój mąż nienawidzi kotów <rotfl>