Bo Iggy na co dzień żyje z czekoladesem pod jednym dachem, a wiecie jak to jest "Z jakim przystajesz takim się stajesz" <lol>Dracanka pisze:Ja najbardziej nie mogę wyjśc z podziwu, gdzie mu ta czekolada wylazła... <serce> <lol>
Ozzy i Iggy
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
- Anka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1523
- Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
łomatko! Igg chyba sie uwalił na mokrego Ozza i się pofarbował niebożę...
A ną ważke to macie na myśli samomachającą się, czy taką która do używania jej potrzebuij człowieka?? BO ja kupiłam zwykłą miotłę, tyl, że bardziej kudłatą, bo to w sumie jedyne co na Luca działa, resztę zabawek olewa, a piłkami jego aktualnie LIla sie bawi...
A ną ważke to macie na myśli samomachającą się, czy taką która do używania jej potrzebuij człowieka?? BO ja kupiłam zwykłą miotłę, tyl, że bardziej kudłatą, bo to w sumie jedyne co na Luca działa, resztę zabawek olewa, a piłkami jego aktualnie LIla sie bawi...
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
Pszczólki dziergane na szydełku <diabeł>
A ważkę na dobrą sprawę można trzymać w łapie i koty jak próbują ją zlapać to drucik sprężynuje i ważka sama się gibie. Niestety Ozz jednym ruchem chwyta obiekt i morduje, więc muszę biegać z nią i utrudniać mu niszczycielstwo, bo 10 zł nie kosztowała niestety....
A ważkę na dobrą sprawę można trzymać w łapie i koty jak próbują ją zlapać to drucik sprężynuje i ważka sama się gibie. Niestety Ozz jednym ruchem chwyta obiekt i morduje, więc muszę biegać z nią i utrudniać mu niszczycielstwo, bo 10 zł nie kosztowała niestety....
- Małgorzata
- Posty: 723
- Rejestracja: 29 maja 2011, 17:59
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
Tak się kilka dni temu bawiliśmy ważką. Dzisiaj nie mam sily biegać, ale może jutro nadrobię <diabeł>
Ozza trzeba było wybawić jako pierwszego- za zamkniętymi drzwiami. Inaczej Igor biegałby nie patrzac pod nogi [głównie po Ozzie] za tą ważką, Ozz nie lubi bawić się, gdy obok jest ten wariat. Potem można już wpuscić Iggiego i Ozz patrzy sobie spokojnie, atakując od czasu do czasu albo biegając za mną.

Konkubent zaglądał mi przez ramię, gdy obrabiałam poprzednie zdjęcia z wystawy- m.in. to, na którym był liliowy bik. Pyta mnie, co to za rasa. Ja na to oczy bardziej okrągłe niż Iggy robię i odpowiadam, że przecież brytyjczyk. To Konkubent patrzy na Ozza, na Iggiego i mówi: to myśmy tyle kasy dali za coś, co wygląda przy tym brytku jak wypłosz? <rotfl>
Mój TŻ stał się nagle swiadomym standardów. U Dorszki widocznie się nie przyjrzał dziewczynom, bo najpierw przeraziła go 17tka w kojcu, potem macał Rufiego, a potem była już tylko tarta <lol>
Ozza trzeba było wybawić jako pierwszego- za zamkniętymi drzwiami. Inaczej Igor biegałby nie patrzac pod nogi [głównie po Ozzie] za tą ważką, Ozz nie lubi bawić się, gdy obok jest ten wariat. Potem można już wpuscić Iggiego i Ozz patrzy sobie spokojnie, atakując od czasu do czasu albo biegając za mną.

Konkubent zaglądał mi przez ramię, gdy obrabiałam poprzednie zdjęcia z wystawy- m.in. to, na którym był liliowy bik. Pyta mnie, co to za rasa. Ja na to oczy bardziej okrągłe niż Iggy robię i odpowiadam, że przecież brytyjczyk. To Konkubent patrzy na Ozza, na Iggiego i mówi: to myśmy tyle kasy dali za coś, co wygląda przy tym brytku jak wypłosz? <rotfl>
Mój TŻ stał się nagle swiadomym standardów. U Dorszki widocznie się nie przyjrzał dziewczynom, bo najpierw przeraziła go 17tka w kojcu, potem macał Rufiego, a potem była już tylko tarta <lol>
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
- Gosia i Ira
- Hodowca
- Posty: 1683
- Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
- Kontakt: