Gustaw Z Kociego Dworu*PL

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
Dorota
Agilisowy Rezydent
Posty: 1291
Rejestracja: 04 maja 2009, 20:47
Płeć: Kobieta
Skąd: Kamień Pomorski

Post autor: Dorota »

U mnie sprawdził się chwyt za skórę na karku , dokładnie w tym miejscu jak matka chwyta kocię żeby je przenieść w inne miejsce. Sadzałam Enyę między nogami chwytałam jedną ręką za skórę, pysio się otwiera o drugą ręką tabletkę do pysia dość głęboko i po bólu.Wygląda to troszkę masakrycznie ale sposób bardzo skuteczny i trwa dosłownie kilka sekund . Musiałam w ten sposób bo pozostałe może mniej inwazyjne totalnie nie zdały egzaminu.(ten sposób poradził mi wet. i zapewnił,że kotka ten chwyt w ogóle nie boli a całkowicie obezwładnia). Najważniejszą sprawą jest skuteczne podanie kociakowi leku.
Głaski dla Gustawka :kotek:
Awatar użytkownika
mimbla
Posty: 2179
Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
Kontakt:

Post autor: mimbla »

Na niezastąpionym Forum Miau jest instrukcja zdjęciowa - o TU <ok>
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka »

Rewelacja, dziękuję za ink :)

Ja u różnych kotów stosuję różne techniki, najczęściej, jak pisze Agnieszkaalex, przewracam na plecy. Ale niektórych nie trzeba, wystarczy jak na zdjęciach, usiąść za nimi, albo prawie na <lol> Trzeba tylko pamiętać, żeby tabletkę włożyć głęboko.
Awatar użytkownika
martha
Posty: 404
Rejestracja: 10 lip 2009, 13:58

Post autor: martha »

Narazie z weterynarzami mamy spokój... na szczęście :-)
Kotek dostał jeszcze dwa zastrzyki i mamy przyjechać za dwa tygodnie. Zaczerwienienie się zmiejszyło i mam nadzieję że tak się utrzyma..
Musimy Gustawkowi dawać tabletki dwa razy dziennie do czwartku, chociaz z tym nie ma problemu :-) Ugotowałam mu kurczaka, zgniotłam tabletkę i posypałam nią mięso... kotek zjadł wszystko i nawet się nie zorientował że coś mu tam dosypałam <rotfl>
Ale od kilku dni w ogóle sie nie bawi, lezy ciągle na kolankach albo przemieszcza się z jednego pokoju do drugiego. Weterynarz powiedział że może to byc oznaka stresu związanego z jeżdżeniem do weta, bo kotek bardzo przeżywa każda wizytę: trzęsie się cały a nawet ostatnio chował głowę za moją kurtkę :-( Zabawiam go różnymi zabawkami i chyba wszystko idzie ku dobremu... Mam taką nadzieję :-)
A tu Gusatwek z zabawką (niezbyt) lubianą:
Obrazek
I jeszcze z sesji oczu na konkurs :-)
Obrazek
Awatar użytkownika
basienka
Hodowca
Posty: 128
Rejestracja: 17 cze 2009, 20:51
Kontakt:

Post autor: basienka »

Dobrze, że wszystko idzie ku dobremu.
Przy tak dobrej opiece na pewno o stresie szybko zapomni i zacznie znowu jak dawniej brykać <ok>
Dużo głasków dla kicia :kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
bajewka
Hodowca
Posty: 689
Rejestracja: 23 lis 2008, 22:22
Hodowla: Bajbri*Pl
Płeć: i
Skąd: Zielona Góra
Kontakt:

Post autor: bajewka »

Gustawku wyzdrowiej, bo Pańcia dostanie zawrotów głowy od zmartwień :-(

Głaski głaski :kotek:
Awatar użytkownika
kizior
Hodowca
Posty: 1337
Rejestracja: 09 mar 2009, 08:39
Płeć: k
Skąd: Szczecin

Post autor: kizior »

zdrówka życzymy :-)
Awatar użytkownika
mimbla
Posty: 2179
Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
Kontakt:

Post autor: mimbla »

Toż to Gustawisko, a nie Gustawek :D Rośnie jak na drożdżach.
Na pewno szybko wróci do zdrowia :kotek:
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka »

Zdrowia dla Gustawka, żeby już smutków Pani nie przynosił :kotek:
Awatar użytkownika
Duduś
Hodowca
Posty: 207
Rejestracja: 28 sie 2009, 17:56
Kontakt:

Post autor: Duduś »

dużo zdrówka dla Gustawka , niech dziąsełka szybko się goja :kotek:
Zablokowany