Miot M - Ino i Fado
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
-
Marzena
- Posty: 145
- Rejestracja: 07 wrz 2010, 17:51
-
wlapka
- Posty: 206
- Rejestracja: 25 kwie 2010, 23:52
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Za nami pierwsze kastracje, wczoraj na stole znaleźli się Miko, Einstein i Mumio. Chłopaki w ogóle prawie nie zauważyli zabiegu, jak ich przywiozłam, Mumio miał jeszcze taką śmieszną kiwającą się głowę, w domu przez pierwszą godzinę jeszcze trochę zadami przy chodzeniu zarzucali, poszli spać na godzinę, a jak wstali, zaczęli się drzeć o jedzenie i mordować po staremu młodsze rodzeństwo. Miko pochodziła trochę we wszystkich kierunkach, próbując pozbyć się kubraczka, powściekała się, że się nie da, przespała dwie godziny, wstała, i zaczęła się drzeć o jedzenie nie zwracając już uwagi na wdzianko. Wieczorem po staremu wyskoczyła z kojca, wdrapała się na drapak Borgii i na szafę, czym doprowadziła mnie do rozpaczy, bo to taki kawałeczek terenu zarezerwowany dla Borgii. Kojca już nie ma, został tylko kawałek płotka oddzielający wąski pasek podłogi przy szafie z drapakiem, takim skrawku dla Borgii.
Nie udało mi się królewny porządnie uczesać, bo kubraczek bardzo przeszkadza, ale widać moją lwicę


Nie udało mi się królewny porządnie uczesać, bo kubraczek bardzo przeszkadza, ale widać moją lwicę


- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
- nataniela
- Hodowca
- Posty: 170
- Rejestracja: 21 wrz 2009, 11:41
- Hodowla: Britabby*PL
- Kontakt:
- Yola
- Posty: 480
- Rejestracja: 03 sie 2010, 09:32
- Kontakt:
