<zakochana> Ulubione moje dziewczyny! Na zdjęciu nr 2 jak klony zupełnie wyglądają
Jak Ty to robisz, Bartolko, że tak je zachodzisz sprytnie z aparatem? Moje koty oba dwa na widok wszelkiego podchodzenia, z aparatem czy bez, od razu pchają się do miziania i z fot nici...
Hann pisze:<zakochana> Ulubione moje dziewczyny! Na zdjęciu nr 2 jak klony zupełnie wyglądają
Jak Ty to robisz, Bartolko, że tak je zachodzisz sprytnie z aparatem? Moje koty oba dwa na widok wszelkiego podchodzenia, z aparatem czy bez, od razu pchają się do miziania i z fot nici...
Dziękuję :-)
Ja już to wielokrotnie opisywałam. Nie potrzeba sprytnych podejść, bo kotki same się upominają o robienie im zdjęć. Zazwyczaj robię im sesje przy oknie, więc siedzą tam często jak posążki i ściągają mnie wzrokiem <lol> Trudniej przerwać tę "grę" niż je zachęcać. Kluczowa jest zabawa w trakcie, która sprawi, że czas przed obiektywem jest dla nich bardzo atrakcyjny, a efekt to emocje i relacja między baryłkami, którymi mogę się z Wami podzielić. Czasem w ciągu 10 minut tyle się wydarzy, że z trudem się powstrzymuję, aby później Was nie zamęczać <oops> Podsumowując - doskonale się dobrałyśmy - ja lubie fotografię, kotki - świetnie się czują w roli modelek <lol>
Jaki piękny obrazek <zakochana> Wiesz, Bartolko, ja tu sobie wyobrażam, że u Ciebie to taka cisza i spokój, istna sielanka... Te Twoje dziewczyny są fantastyczne <serce>
Małgorzata pisze:Jaki piękny obrazek <zakochana> Wiesz, Bartolko, ja tu sobie wyobrażam, że u Ciebie to taka cisza i spokój, istna sielanka... Te Twoje dziewczyny są fantastyczne <serce>
Ja odnoszę identyczne wrażenie
Dziewczynki cudowne <zakochana> <zakochana>