Vitali II von Sturmcastle

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
tymabri
Hodowca
Posty: 1135
Rejestracja: 18 paź 2010, 19:18
Hodowla: Tymabri*PL
Kontakt:

Post autor: tymabri »

a piesio jakie ma madre oczyska <zakochana> śliczniasty zwierzyniec <mrgreen>
Awatar użytkownika
Ada
Posty: 995
Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
Płeć: kobieta
Skąd: Polska

Post autor: Ada »

- piesio jest super, zapowiada się pięknie, wprawdzie jeszcze ma okresy głupawek, ale to jeszcze szczeniak, ma dopiero 10 miesięcy....
Awatar użytkownika
Kamiko
Hodowca
Posty: 3390
Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
Hodowla: Mazuria*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
Kontakt:

Post autor: Kamiko »

Nawet nie przypuszczamy , że większość tych tekstów naprawdę została wymiaukana i wyszczekana :-D
Świetne masz stadko :-)
Awatar użytkownika
Ada
Posty: 995
Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
Płeć: kobieta
Skąd: Polska

Post autor: Ada »

Kamiko pisze:Nawet nie przypuszczamy , że większość tych tekstów naprawdę została wymiaukana i wyszczekana :-D
Świetne masz stadko :-)
- i tu Cie zaskoczę, wszystkie sytuacje i teksty są AUTENTYCZNE.... to się naprawdę dzieje.....
- ja tylko jestem skromnych tłumaczem ;-))
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Post autor: kotku »

No patrzcie, patrzcie jakie mądrale :) :)
Ale się uśmiałam, jak zwykle. <ok>
Super gromadka! Na pewno się nie nudzicie!
Awatar użytkownika
Ada
Posty: 995
Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
Płeć: kobieta
Skąd: Polska

Post autor: Ada »

Obrazek
- a ja chciałem powiedziec, że pancia jest okropna,,,to nieprawda, że jestem obzartuszek,,,to ona sama taka jest, sami powiedzcie, pan doktor jej powiedział, że ma trzymać ścisłą dietę po operacji a ona się teraz obżera sernikiem i pije kawę,,,a tego też jej nie wolno,,,no a ja,,,mnie to nic nie dała i znowu mi burczy w brzuszku ,,,,no to kto tu jest obżartuszek????

Obrazek
- to prawda,,,,zżera cały sernik....saamaaaa...... :shock: :shock: :shock:[/
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Post autor: kotku »

<klaszcze> ja też bym chciała sernik! hehehe...
Awatar użytkownika
Bartolka
Posty: 1956
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:51
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Post autor: Bartolka »

Stado jest boskie i wygląda na zgodne :-) A psinka ma karbowane futerko przy uszkach <zakochana> dla :pies: i dla :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: itd. (znów sie pogubiłam w liczbie kotków <lol> )
Awatar użytkownika
Ada
Posty: 995
Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
Płeć: kobieta
Skąd: Polska

Post autor: Ada »

Obrazek
- pancia, napisz moją historię bo mnie nie policzyli ;-( ....a przecież też jestem w stadzie...... :-o
- jest nas pięć kotów i pies....nie licząc obsługi... :-(
Awatar użytkownika
Ada
Posty: 995
Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
Płeć: kobieta
Skąd: Polska

Post autor: Ada »

- Elle zawitał do nas już z całkiem świadomego wyboru; do pewnego czasu bardzo dużo podróżowałam, bywało tak , że pół roku pracowałam na drugiej półkuli a pół roku w Polsce no i zdarzyło się tak, że poważnie zachorowałam, po dwóch latach był nawrót choróbska i wyrok, każdy powrót w rejony amazonii grozi śmiercią...no to klops, bo jak tu żyć bez tych zapachów, smaków, klimatów....wtedy jeszcze wierzyłam, że nigdy tam nie wrócę i...na otarcie łez postanowiłam kupic małego lamparta - czyli kota bengalskiego, który chociaż w namiastce przypominałby mi dawne życie....

- Elle urodził się w jednej z hodowli warszawskich i nosił dumne imię Batian( tak ma w rodowodzie), na cześć afrykańskiego szczytu, zauroczył mnie swoim pięknym plamiastym futerkiem i głeboką zielenią oczu, jako małe kocię wychowywał się w normalnym domu, razem z rodziną ( bardzo wiele hodowli bengali ma osobne pomieszczenia dla tych kotów bo słyną one ze swej zywiołowości) a opiekunem bezpośrednim było ośmioletnie dziecko ,dzięki czemu mój lampart ma bardzo wytłumione swoje naturalne instynkty, w odróżnieniu do kotów brytyjskiech czy ragdolli, większość bengali ma ADHD, jest bardzo zaborcza i broni terytorium, na szczęście Elle wyrósł na bardzo łagodnego i niziastego kocurka a ponieważ jest kastratem to zminiłam mu imię właśnie na Elle, bo to ani facet ani kobieta tylko takie "TO "....

- kiedy zawital do nas natychmiast nawiązał jakąś niesamowitą więż z Almą, niemal od pierwszych chwil są nierozłączni, jest to przykład prawdziwej książkowej miłosci....Alma łaskawie układa się brzucholem do góry a Elle ją całą wylizuje, śpią zawsze razem, jedzą z jednej miseczki no i bardzo skoczny Elle zmienił niskopodłogowego ragdolla w kota niemal fruwającego, to on pokazal Almie jak wskakiwać na szafki, na hamaczek a nawet na wysokie szafy narożnikowe.....on nauczył Almę kopać dziury w ziemii, zrywać korę z brzozowych pniaczków i dziko galopować na oślep wte i wefte..... ;-))
- ale nie ma nic za darmo,,,niestety, ponieważ kiedy Elle do nas zawitał Alma miała już 6 miesięcy i nie była jeszcze sterylizowana ( jest klasy hodowlanej i zastanawiałam się wtedy czy nie założyć mini hodowli) a Elle był kocurkiem pełnojajecznym to padło na niego i w wieku zaledwie 7 miesięcy musiał zmienić swoją orientację seksualną....( nie chciałam dopuścić do mezaliansu, bo czy widział ktoś ragdolla w plamki??? ;-)) )

- po jakimś czasie szok powyrokowy mi minał, Almę wysterylizowałam po pierwszej rujce, bo stwierdziłam, że życie bez ryzyka jest takie trochę bezbarwne i podróżuję dalej, zmieniłam tylko częstotliwość i długość moich wypraw.... :-)

-Elle ma wiele zasług w moim życiu, np to dzięki niemu miałam ostatni remont , bo stwierdził, że kto teraz ma tapety na ścianach? - i zaczął je zdejmować...a jak on zaczął to Alma mu pomagała...no mówiąc szczerze to włączyły się do tego projektu wszystkie koty i Pan Remontowy naprawde miał ułatwioną pracę, bo połowa tapety była już dokładnie zdrapana....

- dzięki Elle'mu wszystkie okna i balkon są dokładnie osiatkowane a wszystkie szafy i szafki zyskaja nowe , drewniane frezowane ramy, bo te stare...chm...zostały troszeczkę napoczęte i tutaj Tika bardzo mocno pomagała Ellemu - on wykonywał piękne skoki z podłogi na szafę łapiąc za frez pazurkami...a Tika wskakiwała kolejno - na krzeslo, potem z krzesła na szafkę i z szafki na szafę, następnie dokładnie obgryzala frez z tego co było nadszarpnięte przez Ellego i wypluwała kawalki forniru obserwując jak ładnie spadają...chm...jestem pełna podziwu nad poczuciem estetyki moich kotów.....

- Elle 16 listopada skończył dwa lata , jest średnim jak na bengala kotem, waży ok 5 kg...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

- sto lat maleńki <serce> <serce> <serce>
Zablokowany