Bazyl i Teoś
- Małgorzata
- Posty: 723
- Rejestracja: 29 maja 2011, 17:59
- animru
- Posty: 792
- Rejestracja: 16 lis 2010, 21:04
Co do tego, że Teoś ma kałdun - potwierdzam, niestety będę musiała poważniej ukrócić mu żarło, nie tylko wyeliminować mokre (bo to już zrobiłam), ale chyba przejść na bezbożówkę i wyliczać ilości.
On najchętniej pochłonąłby wszystko. Tabletkę jemu podaje się tak, ze kładzie się tabletkę przed kotem, a po kilku sekundach tabletki nie ma.
Co do jego nieruchliwości - nie potwierdzam. Ganiają z Bazylem po równo, chyba taki moment uchwyciłam, że Teodor król na plecach i łapami macha, często jest odwrotnie, ale to jest dość niebezpieczne dla Bazyla, bo sadło biednego chudzinkę przygniata <lol> więc już z dwojga złego chyba lepiej tak <lol>
Więc u nas kałdun u rudego wynika raczej z jedzenia niż z nieruchliwości.
On najchętniej pochłonąłby wszystko. Tabletkę jemu podaje się tak, ze kładzie się tabletkę przed kotem, a po kilku sekundach tabletki nie ma.
Co do jego nieruchliwości - nie potwierdzam. Ganiają z Bazylem po równo, chyba taki moment uchwyciłam, że Teodor król na plecach i łapami macha, często jest odwrotnie, ale to jest dość niebezpieczne dla Bazyla, bo sadło biednego chudzinkę przygniata <lol> więc już z dwojga złego chyba lepiej tak <lol>
Więc u nas kałdun u rudego wynika raczej z jedzenia niż z nieruchliwości.
- Małgorzata
- Posty: 723
- Rejestracja: 29 maja 2011, 17:59
No jeśli się rusza, to zwracam honor i ogłaszam wszem i wobec: TEODOR NIE JEST LENIWY <lol>animru pisze:Co do tego, że Teoś ma kałdun - potwierdzam, niestety będę musiała poważniej ukrócić mu żarło, nie tylko wyeliminować mokre (bo to już zrobiłam), ale chyba przejść na bezbożówkę i wyliczać ilości.
On najchętniej pochłonąłby wszystko. Tabletkę jemu podaje się tak, ze kładzie się tabletkę przed kotem, a po kilku sekundach tabletki nie ma.
Co do jego nieruchliwości - nie potwierdzam. Ganiają z Bazylem po równo, chyba taki moment uchwyciłam, że Teodor król na plecach i łapami macha, często jest odwrotnie, ale to jest dość niebezpieczne dla Bazyla, bo sadło biednego chudzinkę przygniata <lol> więc już z dwojga złego chyba lepiej tak <lol>
Więc u nas kałdun u rudego wynika raczej z jedzenia niż z nieruchliwości.
A z tą tabletką to zazdroszczę. U mnie jest łapanie kota między nogi, rozdziawianie pyszczka i wrzucanie tabletki do wewnątrz, przy czym trzeba kotu po takiej operacji trzymać pyszczek przez kilka minut, co by nie wypluł medykamentu <lol>
- Bartolka
- Posty: 1956
- Rejestracja: 05 lis 2010, 20:51
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań

