Vitali II von Sturmcastle
- Dracanka
- Posty: 2057
- Rejestracja: 26 kwie 2010, 00:20
Świetna historia, choc podziwiam, że bengal na takie stado i w mieszkaniu :-)
Koleżanka TŻ ma Bengala i jest jak mówisz, adhd to pikuś przy tym kocie. Niespożyte pokłady energii...
Pozostaje cieszyc się, że Twój kot taki spokojny
To pewnie zasługa mentalności międzygatunkowej <lol>
Śliczny bardzo. Bardzo koci kot <serce>
Czy to już wszystkie historie, jakie masz w kieszeni? <mrgreen>
Koleżanka TŻ ma Bengala i jest jak mówisz, adhd to pikuś przy tym kocie. Niespożyte pokłady energii...
Pozostaje cieszyc się, że Twój kot taki spokojny
Śliczny bardzo. Bardzo koci kot <serce>
Czy to już wszystkie historie, jakie masz w kieszeni? <mrgreen>
- Ada
- Posty: 995
- Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
- Płeć: kobieta
- Skąd: Polska
- jeszcze Sapo en la Luna czyli Księżycowy Ropuch czeka w kolejce (piecho) i juz będziemy na bieżąco... 
- a wracając do Elle'go to miałam wielkie szczęście, jakims ogromnym instynktem wybrałam maleńka hodowlę, gdzie sa tylko dwie kotki (matka i córka, czyli kotki bardzo ze soba związane) i dwoje chłopców ( prawdziwych, ludziowych
) i bardzo mądrzy własciciele, kiedy urodziły się maluchy, kazdy chłopak dostał po jednym do socjalizowania i obietnicę, że pieniążki dostaną do skarbony,,,urodziły się trzy kociaki, dwa kocurki i kotka, chłopaki dostali po kocurku a kicię pani Ula socjalizowała sama...
- mój Elle był tal wylelany przez jej syna, ze uwielbiał być noszony na rękach, podczas szczotkowania siedział grzecznie, pazurki obcina się bez problemu, nic nie zwala ze szaf itp....troche gania i skacze ale akurat takie ozywienie stada bardzo się przydało, bo przynajmniej dziewczyny nie mają nadwagi no a Vitia ma się z kim bawić.....
- na marginesie dodam, ze najlepszym kumplem od zabawy mojego bengala jest...pies,,,,,cudne obrazki...ale to już osobna historia.... :-)
- a wracając do Elle'go to miałam wielkie szczęście, jakims ogromnym instynktem wybrałam maleńka hodowlę, gdzie sa tylko dwie kotki (matka i córka, czyli kotki bardzo ze soba związane) i dwoje chłopców ( prawdziwych, ludziowych
- mój Elle był tal wylelany przez jej syna, ze uwielbiał być noszony na rękach, podczas szczotkowania siedział grzecznie, pazurki obcina się bez problemu, nic nie zwala ze szaf itp....troche gania i skacze ale akurat takie ozywienie stada bardzo się przydało, bo przynajmniej dziewczyny nie mają nadwagi no a Vitia ma się z kim bawić.....
- na marginesie dodam, ze najlepszym kumplem od zabawy mojego bengala jest...pies,,,,,cudne obrazki...ale to już osobna historia.... :-)
- kosanna
- Posty: 1050
- Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37
Znaczy się Elle jest z zamilownia dekoratorem wnętrz! Wow. <shock>
Niesamowita jest jego przyjaźn z Ragdollem, to naprawdę coś niezwykłego. Znam rodzinę, która miała kota brytyjskiego, a ich syn bengalskiego, którego zostawiał matce gdy wyjeżdzał i kotek brytyjski (który jest tak samo łagodny jak Ragdoll gubił sierść ze strachu i nie wychodził spod kanapy). Super, że Elle ma takie przyjazne usposobienie! <serce> W przyszłości (jednak dalszej niż bliższej) planowałam dokocenie kotem innej rasy syberyjskim, albo norweskim leśnym, albo syjamskim i odradzono mi to ze względu na takie przypadki, więc zaczęłam rozglądać się wśród łagodnych ras. A Twoja historia przywraca nadzieję, że można jednak posiadać różne rasy! Sorry za <offtopic>
Niesamowita jest jego przyjaźn z Ragdollem, to naprawdę coś niezwykłego. Znam rodzinę, która miała kota brytyjskiego, a ich syn bengalskiego, którego zostawiał matce gdy wyjeżdzał i kotek brytyjski (który jest tak samo łagodny jak Ragdoll gubił sierść ze strachu i nie wychodził spod kanapy). Super, że Elle ma takie przyjazne usposobienie! <serce> W przyszłości (jednak dalszej niż bliższej) planowałam dokocenie kotem innej rasy syberyjskim, albo norweskim leśnym, albo syjamskim i odradzono mi to ze względu na takie przypadki, więc zaczęłam rozglądać się wśród łagodnych ras. A Twoja historia przywraca nadzieję, że można jednak posiadać różne rasy! Sorry za <offtopic>
- Ada
- Posty: 995
- Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
- Płeć: kobieta
- Skąd: Polska
- ALEŻ PROSZĘ BARDZO... :-)
- ja uważam, ze w dużej mierze charakter kota kształtuje jego prawidłowa socjalizacja,,,Elle wspaniale chodzi na smyczy i jest bardzo przytulasty,,,ale...w trakcie szukania chodowli natrafiłam i na taką, gdzie bengale były trzymane w osobnym budynku ( przerobiony na potrzeby kocie budynek gospodarczy), gdzie miały naprawdę wszystko, i cieplutko i czyściutko, i drapaki, półki, kłody drzew,, osiatkowany wybieg na ogród,,wszystko oprócz ludzi,,,,,a koty były piekne, rozetowe po najlepszych liniach hodowlanych.....i jeżeli ktos chciałby mieć tylko jednego kota i miałby warunki podobne,to polecałabym tę hodowlę z czystym sercem, ale ja szukałam anioła w skórze lamparta, który byłby przyjacielem dla moich ospałych trochę kotek.....
- zanim pojawił się Vitali szukałam całkowicie innego kota, myślałam o równie skocznym i żywiołowym kocie jak bengal- kocie somalijskim, w Polsce to duża rzadkość, zwłaszcza, że zakochałam się w błękitnym somalijczyku...szukałam więc w hodowlach niemieckich, ale tam błękitki są równie rzadkie...ale szukałam i szukałam i zakochałam sie w Vitaliju, i nie żałuję, a nawet, myślę, że los tak chciał, bo nigdy nie ma się pewności, czy mój błękitny somalijczyk nie zrobiłby rewolucji w moim stadzie i nie zaczął walczyć o terytorium....
- kiedy pojechałam obejrzeć hodowlę, w której urodził sie Vitia, wiedziałam już , że ten kociak dogada się z moim stadem, a troszkę ciapowaty Elle będzie miał wspaniałego kumpla do zabawy....
- Vitia nie był izolowany od stada, starsze koty umiejętnie pokazały mu jego miejsce w hierarchii i mimo, że w hodowli był jeszcze jeden kociak, może o jeszcze piękniejszych oczach ( bardziej okrągłych) to Vitia zapadł mi w serce od razu a jego ugodowy charakter jeszcze utwierdził w moim postanowieniu....
- zanim do mnie zawitał dużo czytałam o kotach brytyjskich, o ich zwyczajach i wymaganiach, faktycznie , charaktery mają bardzo podobne do ragdolli,,,,
- trochę ten mój kociak był już wyrośniety bo miał już 5 miesięcy, ale po rozmowie telefonicznej z jedną z hodowczyń polskich ( wspaniała osoba, która o brytkach wie chyba wszystko, przekonała mnie, że wprowadzając w stado trochę odchowane kocię ,jest łatwiej, a rasa ta nie ma w genach agresjii, więc nie mam sie martwić...)
- nie musze pisać, dlaczego Vitia a nie inny,,,to jest taka nieuchwytna magia, patrzysz na kota i wiesz, że on jest twój, że jesteście związani jakąś tajemną nicią i że jesteście sobie nawzajem potrzebni......
- Vitia kojarzy mi się z małą śnieżną panterą, ma piękny srebrno biały brzuszek i łapki z czarnymi poduszeczkami,,,,jako jedyny ze stada gramoli się na moje kolana i domaga pieszczot, mruczy przy tym głośno i mróży swoje zielonotrawiaste ślepka...zachwyca mnie za każdym razem, kiedy na niego patrzę, jest wielkim obżartuszkiem i fanem Ellego,,,uskuteczniają codzienne zapasy, gonitwy i galopki, ale uszka ma wylizywane przez Tikę,,,jak zwykle moja kochana kocia maminka nie zawiodła i upchnęła do swojego kociego serduszka jeszcze jedno przybrane dziecko <serce>
- ja uważam, ze w dużej mierze charakter kota kształtuje jego prawidłowa socjalizacja,,,Elle wspaniale chodzi na smyczy i jest bardzo przytulasty,,,ale...w trakcie szukania chodowli natrafiłam i na taką, gdzie bengale były trzymane w osobnym budynku ( przerobiony na potrzeby kocie budynek gospodarczy), gdzie miały naprawdę wszystko, i cieplutko i czyściutko, i drapaki, półki, kłody drzew,, osiatkowany wybieg na ogród,,wszystko oprócz ludzi,,,,,a koty były piekne, rozetowe po najlepszych liniach hodowlanych.....i jeżeli ktos chciałby mieć tylko jednego kota i miałby warunki podobne,to polecałabym tę hodowlę z czystym sercem, ale ja szukałam anioła w skórze lamparta, który byłby przyjacielem dla moich ospałych trochę kotek.....
- zanim pojawił się Vitali szukałam całkowicie innego kota, myślałam o równie skocznym i żywiołowym kocie jak bengal- kocie somalijskim, w Polsce to duża rzadkość, zwłaszcza, że zakochałam się w błękitnym somalijczyku...szukałam więc w hodowlach niemieckich, ale tam błękitki są równie rzadkie...ale szukałam i szukałam i zakochałam sie w Vitaliju, i nie żałuję, a nawet, myślę, że los tak chciał, bo nigdy nie ma się pewności, czy mój błękitny somalijczyk nie zrobiłby rewolucji w moim stadzie i nie zaczął walczyć o terytorium....
- kiedy pojechałam obejrzeć hodowlę, w której urodził sie Vitia, wiedziałam już , że ten kociak dogada się z moim stadem, a troszkę ciapowaty Elle będzie miał wspaniałego kumpla do zabawy....
- Vitia nie był izolowany od stada, starsze koty umiejętnie pokazały mu jego miejsce w hierarchii i mimo, że w hodowli był jeszcze jeden kociak, może o jeszcze piękniejszych oczach ( bardziej okrągłych) to Vitia zapadł mi w serce od razu a jego ugodowy charakter jeszcze utwierdził w moim postanowieniu....
- zanim do mnie zawitał dużo czytałam o kotach brytyjskich, o ich zwyczajach i wymaganiach, faktycznie , charaktery mają bardzo podobne do ragdolli,,,,
- trochę ten mój kociak był już wyrośniety bo miał już 5 miesięcy, ale po rozmowie telefonicznej z jedną z hodowczyń polskich ( wspaniała osoba, która o brytkach wie chyba wszystko, przekonała mnie, że wprowadzając w stado trochę odchowane kocię ,jest łatwiej, a rasa ta nie ma w genach agresjii, więc nie mam sie martwić...)
- nie musze pisać, dlaczego Vitia a nie inny,,,to jest taka nieuchwytna magia, patrzysz na kota i wiesz, że on jest twój, że jesteście związani jakąś tajemną nicią i że jesteście sobie nawzajem potrzebni......
- Vitia kojarzy mi się z małą śnieżną panterą, ma piękny srebrno biały brzuszek i łapki z czarnymi poduszeczkami,,,,jako jedyny ze stada gramoli się na moje kolana i domaga pieszczot, mruczy przy tym głośno i mróży swoje zielonotrawiaste ślepka...zachwyca mnie za każdym razem, kiedy na niego patrzę, jest wielkim obżartuszkiem i fanem Ellego,,,uskuteczniają codzienne zapasy, gonitwy i galopki, ale uszka ma wylizywane przez Tikę,,,jak zwykle moja kochana kocia maminka nie zawiodła i upchnęła do swojego kociego serduszka jeszcze jedno przybrane dziecko <serce>
- tymabri
- Hodowca
- Posty: 1135
- Rejestracja: 18 paź 2010, 19:18
- Hodowla: Tymabri*PL
- Kontakt:




