- dziękuję,,, :-) ja patrzę na Wasze błękitne Misie i widzę, że one są takie wielgaśne ,,,jak myślisz, czy srebrne są troszkę mniejsze od błękitnych i liliowych, czy to tylko złudne???
- no to mnie uspokoiłaś, bo juz myślałam, że może żle karmię albo coś innego nie tak robię,,,,ale Vito pewnie będzie klasycznym średniakiem <serce>
- własnie jest w myjni,,tzn piecho go wylizuje...całego
- jak już wspominałam, mieliśmy remont i teraz jest wielkie sprzątanie i rozpakowywanie....kociarnia oczywiście bardzo mi pomaga, żałuję , ze nie naładowałam baterii, bo teraz nie mam dostępu do ładowarki, udało mi się zrobic tylko jedno zdjęcie...
- nie ma to jak męska zabawa w mordowanko....
( a Elle cierpliwie znosił duszenie i gryzienie młodego szczyla, ale piecho nie wytrzymał i wkroczył z odsieczą... )
- pancia mówi, ze jak byłem mały to przypominałem jej ropuszkę,,,no powiedzcie sami, czy ja wyglądam jak Żab??? - a dali mi na imię Sapo en la Luna, co można tłumaczyć jako Księżycowy Ropuch albo Ropuch z Księżyca.....no nie wiem czy to ładnie...ale mówcie mi Sapo :-)