Moja kicia juz nie długo będzie mam nadzieję szczęśliwą kastratką myślę że jakoś to przeżyjemy <hm> Udało mi się ubezpieczenie załatwić to troszkę jestem spokojniejsza
Dziś moja Elusia została poddana zabiegowi, powiem że strasznie to przeżywałam ale juz od kilku godzin jest w domu już troszkę pojadła i popiła troszkę pochodzi troszkę pośpi a my ja tylko obserwujemy czy wszystko ok. Troszkę jest obrażona bo nie może za bardzo się ruszać w tym swoim czerwonym kaftaniku, dopiero teraz widzę ile ma futra taka nagle chuda się zrobiła Mam takie pytanko bo wetka mi mówiła by za duzo nie jadła i nie piła i tak się dopiero teraz zastanowiłam ile to jest nie dużo?? Bo co jakiś czas widzę jak podchodzi i sobie popije ale to chyba normalne po takim zabiegu że chce się pić.
To super, że koteczka zabieg dzielnie zniosła.
Ja bym jej wody nie żałowała. Jak sama podchodzi i chce pić, to niech pije. Prędzej wypłucze z organizmu działanie narkozy. A jedzenia to dawaj jej po trochu, żeby nie miała całej miski wysypanej.
Dzięki za odpowiedź. Podejrzewam że ona to lepiej zniosła niż ja bo zamiast pracować to tylko zerkałam na telefon kiedy zadzwonią że juz po wszystkim i jest ok!! <oops> A mogę jej troszkę mokrego jedzenia teraz na wieczór dać czy zostawić tylko suche??
Ja po zabiegu nie dawałam wcale suchego. Zaczęłam od indyka-gerberka, żeby nie leżało mojej kotce nic w brzuszku tylko miała lekkostrawne rzeczy. Tak mi doradził mój hodowca. Ale jak dałaś swojej koteczce suche i ona je jadła, to może zostaw jej już to suche i może nie mieszaj jej wszystkiego.
Jeej nawet nie wiedziałam wielkie dzięki! Nie będę jej mieszać. Jak mogę jeszcze zapytać, to kiedy mogę jej już dać mokre, jest jakaś reguła by obczekać jakiś czas?? Uwielbia mokre jedzonko i nie chciałabym jej tego zabierać na długo.
Jutro możesz jej już dać jedzenie. Ważne żeby dzisiaj się nie najadła wszystkiego, żeby organizm nie był za bardzo obciążony trawieniem wielu rzeczy, bo po narkozie metabolizm jest spowolniony.