Oj... czy to ma jakieś znaczenie, że mu krzywo z oczu patrzy, skoro spojrzenie ma tak czyste, dobre i szczere? <święty> Dla mnie i tak jest ideałem i nie ma się co oszukiwać, gdyby był brzydulem koślawym też bym się upierała że jest najśliczniejszy <lol> A zdjęcie zawsze można zrobić tak, żeby naszego małego feleru nie było widać Czyli tak:
Hehe. Tak tak tak! Całować łaputki i pokazywać zezulkowe oczki od przodu! I tak, to jest urok osobisty. I gdybym miała wybierać pomiędzy Lovkiem a Clooneyem długo bym się zastanawiała.. naprawdę
Kamiko pisze:Jak Lovuś zacznie Ci mówić Clooney - brzydal znaczy poprzewracało się w główce od komplementów <lol>
Clooney? Kasiu, jak możesz... Przy Leośku? Oczywiście, że brzydal <rotfl>
Angee pisze:Lovuś ma przesłodką mordkę i niesamowity urok w sobie <zakochana>
kotku pisze:gdybym miała wybierać pomiędzy Lovkiem a Clooneyem długo bym się zastanawiała.. naprawdę
manita pisze:To jeden z piękniejszych kotów jakie widziałam. Zachwycam się nim nieustannie.
Dziewczyny... Dobrze że Lovuś, chociaż przecież nie tylko piękny, ale i wyjątkowo mądry <lol> nie umie czytać, bo naprawdę by mu się niezdrowo poprzewracało <lol> Okropnie mi go rozpieszczacie, za co ogromne dzięki! Ech... Jak ja zazdroszczę temu kotu... Nic nie robi, palcem nie kiwnie, a wzbudza zachwyt. To się nazywa charyzma <mrgreen>