No ja też doznałam szoku <shock> Tami do miniaturek nie należy a to cudo przy nim całkiem spore :-) A bułeczka Brysia wzorcowa panienka <serce> Piękne ujęcia SoniuMago pisze:Tamiś u wodopoju jest kapitalny! Sam wodopój swoją wielkością mnie zaszokował, nie sądziłam, że to taka wanna <mrgreen>
Brysieńka vel Buła, cudna
Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
- Bartolka
- Posty: 1956
- Rejestracja: 05 lis 2010, 20:51
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
- Aga12
- Posty: 783
- Rejestracja: 23 wrz 2010, 12:31
- Płeć: kobieta
- Skąd: okolice Torunia
Sonia,piękne zdjęcia!Koty jak zwykle cudowne.Mam do nich słabość,uwielbiam je oglądać. <serce>
Mam jeszcze pytanie na temat "wodopoju".Jak się sprawdza w praktyce?Czy obsługa,mycie bardzo kłopotliwe?Czy ta fontanna jest głośna?Przymierzam sie powoli do zakupu czegoś takiego dla Jeffa i mam kompletny mętlik w głowie i nie wiem co wybrać. <hm>
Mam jeszcze pytanie na temat "wodopoju".Jak się sprawdza w praktyce?Czy obsługa,mycie bardzo kłopotliwe?Czy ta fontanna jest głośna?Przymierzam sie powoli do zakupu czegoś takiego dla Jeffa i mam kompletny mętlik w głowie i nie wiem co wybrać. <hm>
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
NIE WYSTARCZY <!> <!> <!>Sonia pisze: Mam nadzieję, że wystarczy
Tamisia i Brysiulkę to ja mogę ogladać na okrągło <lol>
Tami to mój idol <zakochana> ,a Brysiula jest taka dostojna i eleganciarska ,że tylko mozna <zakochana>
Uwielbiam Soniu Twoje mamuciątka są the best
Ach te oczy <serce>
Ja chcę jeszcze <lol>
- tymabri
- Hodowca
- Posty: 1135
- Rejestracja: 18 paź 2010, 19:18
- Hodowla: Tymabri*PL
- Kontakt:
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
Soniu cudne zdjęcia. Widzę, że jednak Twoje misiaczki potrafią się ruszać, tylko potrzebują bardziej wymyślnych zabawek i kocimiętka robi swoje. Zawsze byłam fanką Twoich brysi, a Tami powala mnie na kolana. Ma piękne króciutkie futerko i wygląda jak pluszak.
Więcej poproszę, bo mogę godzinami siedzieć i na nie patrzeć.
Więcej poproszę, bo mogę godzinami siedzieć i na nie patrzeć.
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Dziękuję w imieniu koteczków :-)
Parę odpowiedzi na pytania:
Pająk nic sam nie robi, to jest zwykła maskotka, ale bardzo porządnie zrobiona, z kocimiętką, a w brzuszku ma wszytą folię szeleszczącą, więc pająk trochę szeleści jak się go tarmosi.
Te fotki robione z lampą, gdzie Brysia i Tami bawią się pająkiem są już zrobione po pierwszym czesaniu furminatorem. Dzisiaj znowu wyczesałam sporo futra, ale przy okazji sprawdziłam, że faktycznie usuwa tylko te luźne włoski, bo jak czesałam w miejscach, gdzie futro im nie wychodzi za bardzo, to na zębach miałam dosłownie parę włosków, więc wydaje mi się, że zdrowych włosów ten furminator nie wyrywa i nie ścina. Kłaków wyczesuje naprawdę bardzo duże ilości. Mimo to futro nie wygląda na jakoś mocno przerzedzone. U Brysi prawie wcale nie widać różnicy. U Tamiego po czesaniu może troszkę widać, że na plecach ma tego podszerstka mniej, ale on zawsze miał trochę inne futro w porównaniu do Brysi.
Fontanna u mnie się sprawdziła. Tami pije więcej dzięki niej. A dzisiaj pierwszy raz przyłapałam Brysię pijącą z niej. Jestem z niej zadowolona. Nie ma problemów z myciem. Jeśli chodzi o głośność chodzenia, to jak widziałam ją na żywo u Vanicci to u niej nie było jej słychać w ogóle, zupełna cisza, a moja jak ją uruchomiliśmy to troszkę było słychać pracę pompki. Przy czym to chyba jest też uzależnione od tego, jak tą pompkę w środku się przyczepi. Bo próbowaliśmy w różnych miejscach i teraz znaleźliśmy takie, że bardzo mało ją słychać. Musi być w domu zupełna cisza, żeby ją słyszeć.
Parę odpowiedzi na pytania:
Pająk nic sam nie robi, to jest zwykła maskotka, ale bardzo porządnie zrobiona, z kocimiętką, a w brzuszku ma wszytą folię szeleszczącą, więc pająk trochę szeleści jak się go tarmosi.
Te fotki robione z lampą, gdzie Brysia i Tami bawią się pająkiem są już zrobione po pierwszym czesaniu furminatorem. Dzisiaj znowu wyczesałam sporo futra, ale przy okazji sprawdziłam, że faktycznie usuwa tylko te luźne włoski, bo jak czesałam w miejscach, gdzie futro im nie wychodzi za bardzo, to na zębach miałam dosłownie parę włosków, więc wydaje mi się, że zdrowych włosów ten furminator nie wyrywa i nie ścina. Kłaków wyczesuje naprawdę bardzo duże ilości. Mimo to futro nie wygląda na jakoś mocno przerzedzone. U Brysi prawie wcale nie widać różnicy. U Tamiego po czesaniu może troszkę widać, że na plecach ma tego podszerstka mniej, ale on zawsze miał trochę inne futro w porównaniu do Brysi.
Fontanna u mnie się sprawdziła. Tami pije więcej dzięki niej. A dzisiaj pierwszy raz przyłapałam Brysię pijącą z niej. Jestem z niej zadowolona. Nie ma problemów z myciem. Jeśli chodzi o głośność chodzenia, to jak widziałam ją na żywo u Vanicci to u niej nie było jej słychać w ogóle, zupełna cisza, a moja jak ją uruchomiliśmy to troszkę było słychać pracę pompki. Przy czym to chyba jest też uzależnione od tego, jak tą pompkę w środku się przyczepi. Bo próbowaliśmy w różnych miejscach i teraz znaleźliśmy takie, że bardzo mało ją słychać. Musi być w domu zupełna cisza, żeby ją słyszeć.
- Matyldonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 869
- Rejestracja: 14 lut 2010, 14:40
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt: