Jak podać tabletkę kotu

Tutaj zadajemy pytania techniczne, jak obciąć pazurki, jak podać tabletkę, jak dobrać kuwetę bądź drapak, jak i czym czesać nasze koty.
Awatar użytkownika
mimbla
Posty: 2179
Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
Kontakt:

Post autor: mimbla »

Bita śmietana jest już be, na Danio nawet nie spojrzy, omija talerzyk szerokim łukiem. Od 3 dni używam aplikatora do tabetek. Ma tą przewagę nad wpychaniem leku palcem, że jest cieńszy, sięga dalej i nie krwawi, gdy kot go pogryzie <lol>
Wygląda jak długopis i podobny ma sposób działania- tabletkę wypycha się gdy koncówka aplikatora jest już w gardle. Teraz podanie leku zajmuje 5 sekund, z czego 4 to masowanie kotu gardzołka. Polecam! Ozzy nawet nie zauważa co się stało <gwiżdże>
Jeju
Posty: 38
Rejestracja: 11 gru 2009, 23:03

Post autor: Jeju »

Dostałam dzisiaj od weta tabletkę na odrobaczenie. Wypróbowałam wszystkiego, udało się przemycić w mięsku pół dawki, drugą połowę wypluła... Postanowiłam dać jej prosto do pyszczka iiiii ..... wypadł jej podczas tego ZĄB a tabletkę wypchała językiem, wystraszyłam się chociaż wiem że w tym wieku (6 miesięcy) zęby się wymieniają, nie wiem teraz jak inaczej ją namówić na tą drugą dawkę tabletki.... :-(
Awatar użytkownika
martha
Posty: 404
Rejestracja: 10 lip 2009, 13:58

Post autor: martha »

Ja aktulnie praktykuję metodę ze strzykawką. Tabletke rozkruszam łyżką, mieszam ją z niewielką ilością wody (około 1 ml) i zaciągam do strzykawki. Potem tylko biorę kota miedzy nogi, pysk otwieram i wstrzykuję. Może to troche brutalne, ale działa.
Bo Gustaw tabletki wypluwa, z miesem i serkiem też nie chce ich jeść :-|
Awatar użytkownika
bea
Posty: 603
Rejestracja: 25 paź 2009, 13:00

Post autor: bea »

my na odrobaczenie dostalismy taka ampulke w plynie i na kark sie ja wciera . Moge sobie wyobrazic , ze z tabletka moze byc klopot
kinus
Hodowca
Posty: 1023
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:31
Hodowla: Kabrirus*PL
Kontakt:

Post autor: kinus »

wszystkie tabletki poza jedna to dla mnie lajcik
Bactrim....to jest wyzwanie
i nie samo podanie, ale aby sie w kocie utrzymal
jak juz uda sie podac tak, ze kot nie dostaje slinotoku, to w zamian za to wymiotuje
eh
Jeju
Posty: 38
Rejestracja: 11 gru 2009, 23:03

Post autor: Jeju »

My z Drontalem walczyłyśmy wczoraj, zjadła 1/4 tabletki (miała zjeść 1/2)... Jutro udam się do weta po jakieś rozwiązanie :-/
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka »

W przypadku "trudnych kotów" lepiej odrobaczać preparatami wylewanymi na kark.

Przy podawaniu tabletki najważniejsze jest głębokie wepchnięcie, na tył języka - to zazwyczaj najtrudniejsza do opanowania sztuka, bo widok zębów robi wrażenie :) Ja nauczyłam się dopiero na drugim kocie...
Awatar użytkownika
Monika
Hodowca
Posty: 356
Rejestracja: 15 cze 2009, 15:34
Kontakt:

Post autor: Monika »

Ja mam paletę zachowań, najgorzej jest z Robinem - trzeba podejść do tego psychologicznie, z podstępem i znienacka. 50% szans, że uda się za pierwszym razem, Jak się nie uda to potem coraz gorzej, więc lepiej jest odczekać dłuższa ilość czasu i dopiero potem powtórzyć. Jak za szybko spróbuję to klapa.

Carmen - raz tak, raz siak, ale da się ją przerobić.

Tori - bosz, uwielbiam tę kotkę pod tym względem, tabletki wciąga z ręki, jakby to był przysmak, żeby jeszcze jedzenie tak wciągała jak leki....

Ale pomysł z aplikatorem mi się spodobał. Na pewno ułatwia sprawę. Oraz - jeśli się da, lek w płynie i strzykawką, bywa łatwiej niż na sucho.
kinus
Hodowca
Posty: 1023
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:31
Hodowla: Kabrirus*PL
Kontakt:

Post autor: kinus »

ja podam kazda tabletke, ale za efekty niestety nie recze
swoja droga to niezla praktyka przed podawaniem lekarstw dziecku :ok:
Pastus
Posty: 18
Rejestracja: 30 kwie 2010, 13:19

Sposoby na przemycenie tabletek.

Post autor: Pastus »

Ostatnio kupiłam mojej Kukolinie witaminki w postaci tabletek. Naiwna ja.. myślałam, że skoro są kolorowe i małe jakimś cudem uda mi się ją przekonać do konsumpcji zabawą - rzucałam tabletkę ona za nią goniła ale szybko się zorientowała, że to nic smacznego i nosem ostentacyjnie pokręciła. Kolejna próba polegała na rozdrobnieniu tabletki i dodaniu jej do mokrego, niestety po chwilę obecną wszystko stoi w miseczce nietknięte a kot obrażony śpi. Może macie jakieś sprawdzone sposoby ma przemycenie do kocich brzuszków takowych specyfików, będę wdzięczna za podpowiedzi bo jakoś inwencji mi już brakuje..
Zablokowany