Renia pisze:Gosiu, dziękuję i przekazuję również Marcie Na pewno się ucieszy <lol>
Futrzaki, chata wolna?? A choinkę Wam chociaż Ruda ustawiła??
Reniu, Gosiu, pewnie, że się ucieszę <lol>
Druga Ruda miała dzisiaj odebrać swoją babkę bożonarodzeniową i wygłachać koty. Swoją drogą smutno mi trochę, bo Święta powinno się spędzać z najbliższymi, więc tych wyjątkowo bliskich Futer mi brakuje. Z drugiej strony nie muszę unieszczęśliwiać mamy prośbą o pozbycie się gwiazdy betlejemskiej, bo nawet nie byłoby jej gdzie przed nimi ukryć
mimbla pisze:Już jutro wracamy do Chłopaków, łiiiiii! <klaszcze>
Fajnie <mrgreen>
Ja dziś wróciłam... Miauków najgłośniejszych na świecie było bez liku <mrgreen>
Zdaj tam relację z radości. Jak ja kocham to, że one tak kochają i okazują jak potrafią <zakochana>
Tylko nie zapomnij o fotkach poświątecznych, bo coś nas ostatnio zaniedbujesz... <lol>
Zaniedbuję, bo w dni powszednie po ciemku zdjęć nie robię, a w weekendy pogoda paskudna. I ostatnio koty przytulam jakieś 100 razy częściej, niż na nie patrzę przez obiektyw. Ozz bardzo lubi się przytulać, gdy siedzę opatulona kocykiem i czytam.
Szkoda, że w środę już do pracy idę, nie ma opcji, żebym się wyspała głaszcząc koty naprzemiennie całą noc <lol>
Zabrałam chłopakom miski, bo jutro mam wolne i pomyślałam, że wezmę ich do weta, pobierzemy krew i może mocz uda mi się złapać. I tak sobie dopiero teraz pomyślałam, że przecież nie jest powiedziane, że jutro mi ktoś ten mocz w ogóle do laboratorium zabierze... Wszyscy długie weekendy sobie robią... No nic, kilka godzin bez żarcia im nie zaszkodzi, a jutro zadzwonię do moich wetek zanim Futra zapakuję do transporterów i zestresuję <lol> i się wywiem, czy w ogóle mam przyjeżdżać.