Bardzo Wam wszystkim dziękuję, tylko na Was mogę liczyć... Duża to zapomniała, dopiero dziś, jak przeczytała wszytko, to pobiegła po prezent, że niby smakołyki jakieś i te rzeczy... Mówi, że to tylko tak na razie, że jakieś 4 wielkie paczki idą do mnie, że tam same fajne rzeczy są, tylko żebym troszkę poczekał jeszcze.
Ciężko mi się z Dużą żyje, bo nie mogę pobawić się z mniejszą Łaciatą. Ona zaraz wrzeszczy, a Duża od razu "Fado no co Ty!", i mi ją zabiera

A tylko z mniejszą mogę się bawić, bo Włochata i Łaciata od razu się na mnie szczerzą, łapami wymachują... Nie da się pogadać...
W kuchni jest taka jedna, i ona mogłaby być ineteresująca, nawet nawołuje bez przerwy, z nią bym może sobie pośpiewał... Ale do niej nie wpuszczają, że ona to niby by mi dała popalić... Jeszcze byśmy się przekonali, widziałem ją przez szparkę, jest prawie dwa razy mniejsza ode mnie <mrgreen> W każdym razie Duża obiecała, że mi ją pokaże, ale później, że ona niby na razie do zabawy się nie nadaje. Że się niedawno wybawiła, i jeszcze musi odpocząc. Ja tam nie widzę, żeby była zmęczona, a woła mnie bez przerwy, więc czatuję, że może mi się uda... Tylko tę Dużą to ciężko przechytrzyć...
Włochata ciągle jakaś nerwowa chodzi, bardzo nie lubi tej mniejszej Łaciatej. Ale musi być grzeczna, co by się chciała na nią wypuścić, to Duża "Borgia, nie rusz!", i Włochata od razu przysiada i tylko się przygląda. Właściwie nic złego jej nie robi, poza tym Duża poobcinała jej pazury, więc tylko powarkuje i czasami się zamachnie, ale ta smarkata wtedy się przygląda, albo przed nią kładzie, normalnie na bezczelnego ją bierze, i Włochatej trochę głupio się robi, że nikt przed nią nie ucieka... Duży i Mniejsza bardzo się tym denerwują, ale Duża jest spokojna, powiedziała, że mają się nie martwić, że ta smarkula musi urosnąć, i przestać się tak głupio zachowywać, że na mnie też tak Włochata warczała. Oby tak było! Ta smarkata jest tak denerwująca, że raz nawet słyszałem,jak Łaciata na nią warczała, a Łaciatej warczącej to ja jeszcze nie słyszałem nigdy! Ale ta mała tak ją męczyła i w brzuch szturchała, że to już było za wiele!
Podobno pojadę na jeszcze jakąś jedną wycieczkę, a potem będę miał wakacje, że niby mam urosnąć i porządnie po dorosłemu wyglądać <rotfl>
Wasz Fado