Vitali II von Sturmcastle
- Ada
- Posty: 995
- Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
- Płeć: kobieta
- Skąd: Polska
- też mam taką nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze, moje zwierzaki mają swoją Panią weterynarz, czyli ciotkę Lucy, której ufam bezgranicznie, sterylizowała mi wszystkie zwierzaki ale....wiecie, tak po ludzku się martwię troszkę o moją kochaną Pierdółke...no już tak mam....
- na wszelki wypadek wzięłam wolne w pracy do końca tygodnia.....no tak na wszelki wypadek.... :-)
- na wszelki wypadek wzięłam wolne w pracy do końca tygodnia.....no tak na wszelki wypadek.... :-)
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
- Ada
- Posty: 995
- Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
- Płeć: kobieta
- Skąd: Polska
- no i się zaczął kocio-psi bunt na pokładzie.... <shock>
- przedwczoraj wieczorem Marra nakarmiła swojego piesa masłem <lol> ...nie wiem, czy już pisałam, ale Marra to wielka cwaniara, która nie tylko umie otwierać wszystkie szafki i szafy ( ostatnio zmieniłam meble w kocim pokoju, gdzie zamontowano specjalne , składane uchwyty do szafek), umie także otworzyć drzwi ( wszystkie wewnętrzne drzwi sa w mieszkaniu zlikwidowane, zachowałam tylko drzwi do łazienki i podwójne wyjściowe i to one muszą być zamykane na klucz, bo Marra inaczej otworzy i wypuści zwierzyniec),,,
- wracając z wieczornego spaceru z piesem zrobiłam zakupy i nie schowałam masełka od razu do szafki, Marra wskoczyła na blat i zrzuciła piesowi...kiedy weszłam do kuchni Sapo kończył wylizywać papierek po maśle a Marra siedziała na stoliku i obserwowała psa..... <tańczy>
- noc minęła spokojnie, wielki psi rozstrój żołądka zaczął się wczoraj w czasie dnia i trwał całą dzisiejszą noc, dokładnie co dwie godziny ganiałam z piechem....ale...
- jak wiecie Vitek musi być przegłodzony przed zabiegiem, więc wczoraj ok 12 w nocy pochowałam do specjalnych pojemników wszelakie chrupki,,,jak jeden ma się przegłodzić to muszę głodzić wszystkich.....trudno.... <hm>
- kiedy wróciłam z piechem ok 4 rano z przymusowego spacerku zastałam Marrę siedzącą w pojemniku , która z z uśmiechem zajadała się kocimi chrupkami...reszta towarzystwa siedziała obok i czekała...dekielek od pojemniczka leżał obok......
- są to specjalne pojemniki na karmę, które nawet dla mnie nie są zbyt łatwe do otwarcia.....
- wywaliłam kota, zamknęłam pojemnik i upchnęłam w szafce...na wszelki wypadek przystawiłam krzesłem......a kiedy już zasypiałam to w międzyśnie przyszedł Vitia i powiedział " Ludzie to Świnie, ale ty pancia to Świń największy"....... <shock>
i tak sobie myślę, on chyba już wie.....

<serce> <serce> <serce>
- przedwczoraj wieczorem Marra nakarmiła swojego piesa masłem <lol> ...nie wiem, czy już pisałam, ale Marra to wielka cwaniara, która nie tylko umie otwierać wszystkie szafki i szafy ( ostatnio zmieniłam meble w kocim pokoju, gdzie zamontowano specjalne , składane uchwyty do szafek), umie także otworzyć drzwi ( wszystkie wewnętrzne drzwi sa w mieszkaniu zlikwidowane, zachowałam tylko drzwi do łazienki i podwójne wyjściowe i to one muszą być zamykane na klucz, bo Marra inaczej otworzy i wypuści zwierzyniec),,,
- wracając z wieczornego spaceru z piesem zrobiłam zakupy i nie schowałam masełka od razu do szafki, Marra wskoczyła na blat i zrzuciła piesowi...kiedy weszłam do kuchni Sapo kończył wylizywać papierek po maśle a Marra siedziała na stoliku i obserwowała psa..... <tańczy>
- noc minęła spokojnie, wielki psi rozstrój żołądka zaczął się wczoraj w czasie dnia i trwał całą dzisiejszą noc, dokładnie co dwie godziny ganiałam z piechem....ale...
- jak wiecie Vitek musi być przegłodzony przed zabiegiem, więc wczoraj ok 12 w nocy pochowałam do specjalnych pojemników wszelakie chrupki,,,jak jeden ma się przegłodzić to muszę głodzić wszystkich.....trudno.... <hm>
- kiedy wróciłam z piechem ok 4 rano z przymusowego spacerku zastałam Marrę siedzącą w pojemniku , która z z uśmiechem zajadała się kocimi chrupkami...reszta towarzystwa siedziała obok i czekała...dekielek od pojemniczka leżał obok......
- są to specjalne pojemniki na karmę, które nawet dla mnie nie są zbyt łatwe do otwarcia.....
- wywaliłam kota, zamknęłam pojemnik i upchnęłam w szafce...na wszelki wypadek przystawiłam krzesłem......a kiedy już zasypiałam to w międzyśnie przyszedł Vitia i powiedział " Ludzie to Świnie, ale ty pancia to Świń największy"....... <shock>
i tak sobie myślę, on chyba już wie.....

<serce> <serce> <serce>
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:


