Stefan i Kita :)
- Hann
- Posty: 1634
- Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
- Płeć: K
- Skąd: Warszawa
Super koty
Fajnie razem wyglądają 
Co do kupy poza kuwetą, to może po prostu problem z kuwetą jako taką?
Mój Luc nie cierpi nieposprzątanej kuwety. I w życiu nie wejdzie do kuwety jeśli pod górą żwirku jest maciupeńka choćby górka nie sprzątniętego zbrylonego siku. Taka królewna na ziarnku grochu z niego
Luc ze 20 już razy w swoim 6. letnim życiu zrobił kupsko poza kuwetą, w wannie, bo kuweta była niewystarczająco wg niego czysta 
Z kolei mniejszy z moich kotów, Lovek, nie wejdzie do łazienki, w której stoją kuwety, jeśli ktoś suszy włosy. I zdarzyły nam się już z tego powodu 2 kupy w kątku przedpokoju. Ma biedaczysko lęk przed suszarką
Sprawdź może, niekoniecznie od razu musi być coś ze zdrowiem futerek. Moje są okazami zdrowia, a jakoś ponad 20. już pewnie kup z podłogi miałam "przyjemność" posprzątać <diabeł>
Co do kupy poza kuwetą, to może po prostu problem z kuwetą jako taką?
Mój Luc nie cierpi nieposprzątanej kuwety. I w życiu nie wejdzie do kuwety jeśli pod górą żwirku jest maciupeńka choćby górka nie sprzątniętego zbrylonego siku. Taka królewna na ziarnku grochu z niego
Z kolei mniejszy z moich kotów, Lovek, nie wejdzie do łazienki, w której stoją kuwety, jeśli ktoś suszy włosy. I zdarzyły nam się już z tego powodu 2 kupy w kątku przedpokoju. Ma biedaczysko lęk przed suszarką
Sprawdź może, niekoniecznie od razu musi być coś ze zdrowiem futerek. Moje są okazami zdrowia, a jakoś ponad 20. już pewnie kup z podłogi miałam "przyjemność" posprzątać <diabeł>
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Przy kupie poza kuwetą trzeba bezwzględnie zbadać koty. Na forum było już kilka osób, które przekonywały, że ich koty są na pewno zdrowe, a po dokładniejszych badaniach okazywało się, że jednak coś im dolega, i po leczeniu problem kupowy znikał.
Oczywiście jeśli kupa poza kuwetą kojarzona jest JEDYNIE z zanieczyszczoną kuwetą, można być spokojnym. W innych wypadkach, według mnie, nie. Najczęściej kłopot powodowany jest jakimiś problemami w dolnym odcinku jelita, kot odczuwa dyskomfort, a niekiedy wręcz ból, tuż przed zrobieniem kupy. W związku z tym trzyma, bo parcie nasila ból, i robi ją w końcu gdziekolwiek, czasami faktycznie pod wpływem jakiegoś stresu - ale normalnie kot spokojnie poczeka na koniec suszenia włosów, jeśli boi się wejść przy suszarce, i załatwi się po wysuszeniu. Jeśli nie jest w stanie utrzymać stolca kilka minut, i "gubi" go ze strachu, to też nie jest dobrze.
Bardzo przepraszam, ale jestem na temat kupowy uczulona, bo jest często lekceważony przez właścicieli, a nigdy jak dotąd nie spotkałam się z przypadkiem, który by nic nie znaczył. Zawsze było coś. Bolesność dolnego odcinka jelita jest bardzo często uzależniona od diety, jakiś składnik na przykład drażni jelito, dlatego początkowo to nie jest objaw stały, kupa pojawia się jedynie w sytuacji, gdy kot zje coś dla niego "trefnego" - taka nietolerancja jakiegoś składnika, na przykład konkretnej puszki, którą poza tym kot może uwielbiać. On nie kojarzy związków pomiędzy początkowym a końcowym odcinkiem przewodu pokarmowego, to nasze zadanie.
Przepraszam za tak długi <offtopic> , po prostu nie chcę, żeby problem został zlekceważony - najpierw zdrowie, jeśli wszystko naprawdę będzie w porządku (nie mam tu na myśli obejrzenia i obmacania kotka przez lekarza, a dokładne badania krwi i USG), wtedy można się bawić w szukanie innych, behawioralnych lub "środowiskowych", że tak to szumnie określę, powodów.
Więcej kuwet na pewno nie zaszkodzi, bo niekiedy faktycznie kuweta ustawiona jest w niedobrym, z punktu widzenia kota, miejscu. Ale jeśli tak jest, jej porzucenie na ogół jest na stałe, a nie od czasu do czasu. Wątek kupowy mamy tutaj >>>>>> , a w tym już nie śmiećmy, ja jeszcze raz bardzo przepraszam za tak długi wywód, i proszę o nowe zdjęcia, żeby ten off topic jakoś przykryć
Oczywiście jeśli kupa poza kuwetą kojarzona jest JEDYNIE z zanieczyszczoną kuwetą, można być spokojnym. W innych wypadkach, według mnie, nie. Najczęściej kłopot powodowany jest jakimiś problemami w dolnym odcinku jelita, kot odczuwa dyskomfort, a niekiedy wręcz ból, tuż przed zrobieniem kupy. W związku z tym trzyma, bo parcie nasila ból, i robi ją w końcu gdziekolwiek, czasami faktycznie pod wpływem jakiegoś stresu - ale normalnie kot spokojnie poczeka na koniec suszenia włosów, jeśli boi się wejść przy suszarce, i załatwi się po wysuszeniu. Jeśli nie jest w stanie utrzymać stolca kilka minut, i "gubi" go ze strachu, to też nie jest dobrze.
Bardzo przepraszam, ale jestem na temat kupowy uczulona, bo jest często lekceważony przez właścicieli, a nigdy jak dotąd nie spotkałam się z przypadkiem, który by nic nie znaczył. Zawsze było coś. Bolesność dolnego odcinka jelita jest bardzo często uzależniona od diety, jakiś składnik na przykład drażni jelito, dlatego początkowo to nie jest objaw stały, kupa pojawia się jedynie w sytuacji, gdy kot zje coś dla niego "trefnego" - taka nietolerancja jakiegoś składnika, na przykład konkretnej puszki, którą poza tym kot może uwielbiać. On nie kojarzy związków pomiędzy początkowym a końcowym odcinkiem przewodu pokarmowego, to nasze zadanie.
Przepraszam za tak długi <offtopic> , po prostu nie chcę, żeby problem został zlekceważony - najpierw zdrowie, jeśli wszystko naprawdę będzie w porządku (nie mam tu na myśli obejrzenia i obmacania kotka przez lekarza, a dokładne badania krwi i USG), wtedy można się bawić w szukanie innych, behawioralnych lub "środowiskowych", że tak to szumnie określę, powodów.
Więcej kuwet na pewno nie zaszkodzi, bo niekiedy faktycznie kuweta ustawiona jest w niedobrym, z punktu widzenia kota, miejscu. Ale jeśli tak jest, jej porzucenie na ogół jest na stałe, a nie od czasu do czasu. Wątek kupowy mamy tutaj >>>>>> , a w tym już nie śmiećmy, ja jeszcze raz bardzo przepraszam za tak długi wywód, i proszę o nowe zdjęcia, żeby ten off topic jakoś przykryć
-
adabellqa
- Posty: 148
- Rejestracja: 07 gru 2011, 15:50
oh kurczę ja dopiero teraz się zorientowałam że ktoś mi tu odpisał ;)
dzięki za zainteresowanie.
otóż chciałam się pochwalić (oby nie za wcześnie) że moja Kita już od 3-4 dni nie zrobiła siku na kanapę i zauważyłam że powróciła do kuwety(na początku ją trochę "wysadzałam").
Zmieniliśmy weta i Kita dostała mocniejszy antybiotyk (wcześniej tylko furagina) i zbadana krew na mocznik i kreatynine. mocznik tyci podwyższony- do obserwacji, nic niepokojącego. No ale właśnie po tych antybiotykach zauważyłam poprawe!!
Nie ufam jej jeszcze na tyle by zdjąć folię z kanapy ale jestem dumna z niej hehe
kupki w końcu nie badałam ale był to jednorazowy epizod.
Uszy Stefana natomiast też prawie uleczone (wyglądają lepiej)- dostał maść, po uprzednim wymazie z uszka.
Z waga gorzej bo przybiera bardzo mało( przez ostatnie 10 dni chyba tylko 50g) i jakoś chyba nie ma apetytu...rzadko sam z siebie do miski podchodzi, raczej ja go muszę zachęcać....
z tym nie wiem za bardzo co zrobić...
dzięki za wsparcie i głaski dla wszystkich kociastych

dzięki za zainteresowanie.
otóż chciałam się pochwalić (oby nie za wcześnie) że moja Kita już od 3-4 dni nie zrobiła siku na kanapę i zauważyłam że powróciła do kuwety(na początku ją trochę "wysadzałam").
Zmieniliśmy weta i Kita dostała mocniejszy antybiotyk (wcześniej tylko furagina) i zbadana krew na mocznik i kreatynine. mocznik tyci podwyższony- do obserwacji, nic niepokojącego. No ale właśnie po tych antybiotykach zauważyłam poprawe!!
Nie ufam jej jeszcze na tyle by zdjąć folię z kanapy ale jestem dumna z niej hehe
kupki w końcu nie badałam ale był to jednorazowy epizod.
Uszy Stefana natomiast też prawie uleczone (wyglądają lepiej)- dostał maść, po uprzednim wymazie z uszka.
Z waga gorzej bo przybiera bardzo mało( przez ostatnie 10 dni chyba tylko 50g) i jakoś chyba nie ma apetytu...rzadko sam z siebie do miski podchodzi, raczej ja go muszę zachęcać....
z tym nie wiem za bardzo co zrobić...
dzięki za wsparcie i głaski dla wszystkich kociastych
- Gosia i Ira
- Hodowca
- Posty: 1683
- Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
- Kontakt:
