Albert i nie tylko
- Hannah2
- Posty: 462
- Rejestracja: 06 gru 2011, 11:26
Porobiłam ostatnio kilka fotek tego co bardzo lubie w kotach - ich ciekawskość oraz to, że jak cokolwiek nowego sie pojawia - choćby torebka foliowa to kot zaraz musi sie na tym połozyć.
Ostatnio zamówiłam duży żwirek i przez kilka dni najlepszą zabawą oraz legowiskiem był karton to tym żwirku:



Jak tylko otworzę szufladę maluchy juz tam są i baaardzo je ciekawi co jest w środku, zdarza sie nawet że uda im sie coś wyciągnąć


Bardzo ciekawą rzeczą jest też spuszczająca się woda w kibelku.


No i wyciąganie rzeczy z pralki:


Na koniec pierwszy śnieg w ich zyciu:


Ostatnio zamówiłam duży żwirek i przez kilka dni najlepszą zabawą oraz legowiskiem był karton to tym żwirku:



Jak tylko otworzę szufladę maluchy juz tam są i baaardzo je ciekawi co jest w środku, zdarza sie nawet że uda im sie coś wyciągnąć


Bardzo ciekawą rzeczą jest też spuszczająca się woda w kibelku.


No i wyciąganie rzeczy z pralki:


Na koniec pierwszy śnieg w ich zyciu:


- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
- kosanna
- Posty: 1050
- Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37
Ale się u Ciebie dzieje... <shock> Wow! Kapitalne stadko. Wzruszyłam się, że "tymczasy" zostały. Swojego czasu też miałam taki pomysł, ale znajomi mi powiedzieli: Nie wyglupiaj się tylko pojedź i odrazu zaadoptuj kota ze schroniska. Przecież wiadomo, że jak do Ciebie trafi na "krotko" to zostanie na zawsze! I musiałam przestać uprawiać "samooszukiwanie".
Przepraszam za <offtopic> .
Głaski dla stadka.
<serce> I
dla Ciebie i Twojej rodzinki za dobre <serce> .
Głaski dla stadka.
- Hannah2
- Posty: 462
- Rejestracja: 06 gru 2011, 11:26
Kosanna ja cały czas bym chciała być domem tymczasowym, ale widac sie do tego nie nadaję. Ostatnio chciałam dosłownie na kilka dni przyjąć 2 kotki tuż po sterylce, ale mój syn który ma ferie i w dodatku chodzi do technikum weterynarii sie nie zgodził
Mnie nie ma po 10 godzin dziennie więc nie wzięłam.
Nie mam poparcia w rodzinie co do tymczasowania a bardzo bym chciała pomagać bezdomnym kotom.
Mnie nie ma po 10 godzin dziennie więc nie wzięłam.
Nie mam poparcia w rodzinie co do tymczasowania a bardzo bym chciała pomagać bezdomnym kotom.

