Trzy pak po Irlandzku
- AgnieszkaP
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 4857
- Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- kosanna
- Posty: 1050
- Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37
<rotfl> Umarłam jak to przeczytałam.Renia pisze:To jest tzw. system stopniowego wdrażania sierści do domu <lol>
Jak sie wgryzłam w temat to u Was jest dokładnie odwrotna tendencja, "wyprowadzacie" sierść z domu. Całkowicie słuszna tendencja, popieram
-
Bonsai
- Posty: 126
- Rejestracja: 14 sty 2012, 01:06
z opowiadan hodowczyni Olivia jest bardzo proludzka...zreszta jak kazdy sphynx.ale trzeba ja przytulac, calowac, nosic na rekach...
problem w tym, ze z Jinxem mamy to samo...
a on ciezki jest.wiec dodac do niego Olivie bedzie klopot 
aby nie skonczylo sie tak, ze beda sie przytulac miedzy soba i sami sie soba zajma
a jak juz jestesmy przy Jinxie-ostatnimi dniami bardzo ruchliwy sie zrobil.az nienaturalnie..biega, podskakuje i rozrabia!
a to taki mis spioch byl zawsze <diabeł>
problem w tym, ze z Jinxem mamy to samo...
aby nie skonczylo sie tak, ze beda sie przytulac miedzy soba i sami sie soba zajma
a jak juz jestesmy przy Jinxie-ostatnimi dniami bardzo ruchliwy sie zrobil.az nienaturalnie..biega, podskakuje i rozrabia!
a to taki mis spioch byl zawsze <diabeł>
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51