Kolorado Amazing Aisha*PL i Kala Agilis Cattus*PL

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Handusia chyba wszystkich sobie w domu owinie wokół pazurka i będzie wiodła prym w całym stadku <lol>
Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 5837
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Post autor: Danusia »

Sonia pisze:Handusia chyba wszystkich sobie w domu owinie wokół pazurka i będzie wiodła prym w całym stadku <lol>
skoro mój psiarz TŻ już o Handusi mówi i oczy mu się przy tym śmieją jest to bardzo prawdopodobne ,ze bedziemy pod jej łaputkiem ,zresztą teraz już jesteśmy pod kremowa łapką <lol> ale to takie kofane skarby <serce> <serce> <serce>
Awatar użytkownika
Ania_83
Posty: 1415
Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15

Post autor: Ania_83 »

Wielki dzień zbliża się coraz szybciej, a my się juz doczekać nie możemy. Ta ciekawość ludzka.. :)
Awatar użytkownika
Kamiko
Hodowca
Posty: 3390
Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
Hodowla: Mazuria*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
Kontakt:

Post autor: Kamiko »

Poznam że to już po mega ilości wpisów w Twoim wątku Danusiu i też się dołączę :-D
Awatar użytkownika
tymabri
Hodowca
Posty: 1135
Rejestracja: 18 paź 2010, 19:18
Hodowla: Tymabri*PL
Kontakt:

Post autor: tymabri »

Jako hodowca czesto musze podejmowac trudne decyzje, a ta nalezala chyba do najtrudniejszych do tej pory. Zwrocilam Danusi pieniazki za Handusie :( Nie uwazam by chore serduszko czy nerki Koloradusia stanowily przeszkode w dokoceniu. Niestety kocurek wciaz boryka sie z infekcja, dostaje kolejny antybiotyk. To duze obciazenie dla kociastego i mysle ze jego odpornosc w tej chwili jest obnizona. Kolorek potrzebuje czasu by dojsc do lepszej kondycji. Nowy domownik to stres dla obu kotow. Nie chcialabym narazac kocura na dodatkowy spadek odpornosci, czy pogorszenie stanu zdrowia. Kolejna infekcja i kolejny antybiotyk nie beda obojetne dla nerek czy serduszka.

Danusiu, bardzo bym chciala byscie zrozumieli czym kierowalam sie podejmujac ta decyzje. Wiem, ze Handusie pokochaliscie i ze bardzo na nia czekaliscie. Niestety dobro kociastych jest w tym przypadku wazniejsze.Wierze, ze kiedys w Waszym domku pojawi sie drugi, trzeci i kolejny kociak. Acz z dokoceniem poczekajcie, az zdrowko Koloradusia unormuje sie. Bardzo mocno mu kibicuje.
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Post autor: kotku »

To smutna wiadomość, ale rozumiem, że podyktowana troską o zdrowie kotków.
Danusiu, ściskam Cię mocno :hug: :hug:
Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 5837
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Post autor: Danusia »

Ze swojej strony chciałam tylko dodać ,ze Koloruś łyka antybiotyk nie z uwagi na kolejną infekcję ale tylko dlatego bo leczymy jego przewlekłą niewydolność nerek . Leczenie tej choroby polega na znalezieniu przyczyny u nas jedyne co się udało ustalic i znależć to ( przy 5 posiewie) bakterie Klebsielle pneumoniae.
Kocurek bierze przez 6 tygodni( zostały mu jeszcze 4 dni) antybiotyk po to aby zmniejszyć stan zapalny miedniczek nerkowych , dzieki czemu powina mu spaść dość znacznie kreatynina i mocznik ,a to daje mu szanse na dużo dłuzsze życie z nami.
Żadnych innych chorób nie ma które wymagałyby jakiejkolwiek antybiotykoterapii , z serduszkiem jest całkiem dobrze ,a nawet cisnienie ma w normie mimo chorych nerek i co miał sprawdzane na począku stycznia.
Awatar użytkownika
Ania_83
Posty: 1415
Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15

Post autor: Ania_83 »

Danusiu bardzo mi przykro. Dużo uścisków dla Was :hug: :hug: :hug: :kotek: :pies:
Awatar użytkownika
animru
Posty: 792
Rejestracja: 16 lis 2010, 21:04

Post autor: animru »

czasem niestety trzeba podejmować bardzo trudne decyzje w związku z naszymi pupilami...

powiem tak - to prawda, że dokocenie to bardzo duży stres na kota i może na niego zareagować bardzo różnie, np spadkiem odporności.

mój bazylek rozchorował się niedługo po dokoceniu, miał infekcję z wysoką gorączką, długo brał antybiotyk. oczywiście nie wiem, czy przybycie nowego domownika miało na 100% wpływ, że stracił doporność i wystąpiła ta infekcja, ale wykluczyć tego też nie można. Bazylek dość mocno przeżył w pierwszych dniach przybycie Teosia - potem dość szybko się dogadali, ale widziałam, jak leciała z niego sierść ze stresu.

W przypadku Koloradusia, który jak wiemy chory jest na nerki, żaden spadek odporności nie jest wskazany, dlatego rozumiem decyzję tymabri. To dla dobra Koloradusia.

Trzymam mocno kciuki za jego zdrówko, a Ciebie Danusiu ściskam w tej smutnej chwili.
Awatar użytkownika
Gosia i Ira
Hodowca
Posty: 1683
Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
Kontakt:

Post autor: Gosia i Ira »

Rozumiem decyzję Magdy a Ciebie Danusiu tulę mocno :hug:
ODPOWIEDZ