Gustaw Z Kociego Dworu*PL
- Ania i Krzyś
- Posty: 362
- Rejestracja: 23 lis 2008, 22:01
- Kontakt:
- martha
- Posty: 404
- Rejestracja: 10 lip 2009, 13:58
Jutro pojedziemy do weta bo najprawdopodobniej kociak jest taki smętny z powodu antybiotyku.. Dobrą rzeczą jest to, że zaczął jeść. Dzisiaj rano nawet trochę popolował ale, gdy musieliśmy my dać zastrzyk z antybiotykiem (pani wet oczywiście pokazała jak się to robi) od razu zasnął i leży.. Nawet kurczaka nie chce jeść
Dzisiejsze fotki:




Dzisiejsze fotki:




- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
Do twarzy mu w różu <lol> Bardzo ładnie rośnie bestia, wklejaj częściej zdjęcia, proszę proszę proszę! <pokłon>
Ta apatia i senność to chyba faktycznie reakcja na lek, skoro przed zastrzykiem jeszcze się bawił, a po- zasnął. Skutki uboczne bywają przedziwne, po pierwszych trzech zastrzykach, z których kazdy skladał się z 2 róznych iniekcji, Ozzy biegal po ścianach jak w Matrixie, robił salta w powietrzu, maraton zabaw i gonitw trwal przez 3 godziny, na szczęście jak lek już się troche wchłonął to się uspokajał.
Ale badania lepiej zrobić. Dla spokoju ducha choćby
Ta apatia i senność to chyba faktycznie reakcja na lek, skoro przed zastrzykiem jeszcze się bawił, a po- zasnął. Skutki uboczne bywają przedziwne, po pierwszych trzech zastrzykach, z których kazdy skladał się z 2 róznych iniekcji, Ozzy biegal po ścianach jak w Matrixie, robił salta w powietrzu, maraton zabaw i gonitw trwal przez 3 godziny, na szczęście jak lek już się troche wchłonął to się uspokajał.
Ale badania lepiej zrobić. Dla spokoju ducha choćby
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
- martha
- Posty: 404
- Rejestracja: 10 lip 2009, 13:58
Jest źle, tylko jeszcze nie wiemy jak
Spędziłyśmy u weta 2,5 godziny. To ponoć nie powinna być reakcje na antybiotyk, bo nie jest mocny i nie ma jakiś skutków ubocznych. Więc trzeba zrobić badanie krwi...Ale tu już wystąpił problem. 4 osoby musiały trzymać Gustawa bo tak się wiercił, gryzł i miauczał, że pani się wbić nie umiała. A w wynikach tak:
leukocyty: 31,7 ( norma 5,5-19,5!)
limfocyty: 8,6 (norma 1,2-3,2)
monocy: 3,0 (norma 0,3-0,8)
granulocyty: 20,1 (norma 1,2-6,8)
(chyba się nie pomyliłam z nazwami :-) )
Mocznik też jest podwyższony. Kotek walczy z jakąś chorobą, która NAJPRAWDOPODOBNIEJ nie jest kocim katarem
Nie dostał żadnych leków, krople też odstawiamy i mam nadzieję, że będzie dobrze...
