Ja też <mrgreen>kizior pisze:Na emeryturze będę miała kiedyś dokładnie klona Apsika. <mrgreen>
Bazyl, Simon i Apsik
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
Ja będę miała sphinksa <lol> .
Mimbla oczywiscie, ze zaczepny. On jest przylepą wtedy kiedy sam chce i wówczas nie ma zmiłowania, głaskać trzeba, buzi dawać. Ostatnio nad ranem myślałam, że jakiś zawał moją klatkę ściska, otwieram oczy i co widzę- grucha na klacie, siedzi i gapi się na mnie tymi swoimi gałami.
Mimbla oczywiscie, ze zaczepny. On jest przylepą wtedy kiedy sam chce i wówczas nie ma zmiłowania, głaskać trzeba, buzi dawać. Ostatnio nad ranem myślałam, że jakiś zawał moją klatkę ściska, otwieram oczy i co widzę- grucha na klacie, siedzi i gapi się na mnie tymi swoimi gałami.
- Joanna P.
- Posty: 2644
- Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05
Każdy gwiazdor musi mieć swoje za uszami <lol>manita pisze:Ja będę miała sphinksa <lol> .
Mimbla oczywiscie, ze zaczepny. On jest przylepą wtedy kiedy sam chce i wówczas nie ma zmiłowania, głaskać trzeba, buzi dawać. Ostatnio nad ranem myślałam, że jakiś zawał moją klatkę ściska, otwieram oczy i co widzę- grucha na klacie, siedzi i gapi się na mnie tymi swoimi gałami.
- AgnieszkaP
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 4857
- Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
Bartolko- zazdrość jest im dość obca. Natomiast wykazują dość dużą troskę o siebie (mimo, że czasami trzepią sobie futra). Ostatnio doprowadziły mnie do łez. Siedziałam sobie na fotelu z Simonem. Nagle z pokoju dzieci dobiegł dość intensywny miauk Apsika. Simon zerwał się na nogi i poleciał w stronę pokoju dzieci (ja za nim). Na górnym łóżku leżał Bazyl z Chudym i wygłupiali się. Simon wskoczył na górę, stanął na poręczy i wydał z siebie takie "mła mła ała". Łobuziaki popatrzyły na niego jakby było im głupio z powodu ich zachowania a ja się popłakałam ze śmiechu, bo wyglądało to jakby ojciec karcił dieci za niestosowne zachowanie.