Jutro wielki dzień Felka. Wieczorem zostanie wykastrowany. Trochę się denerwuję
Mam nadzieję, że wszystko przebiegnie sprawnie.
Felek zaczął już chyba znaczyć teren. Wczoraj wieczorem pierwszy raz zauważyłam, że nasikał trochę na kanapę <zły> Myślę więc, że to już najwyższy czas, aby pozbawić go jajek. Jak do tej pory był to baaardzo czyściutki kotek .
Kochana, wszystko pójdzie sprawnie i bezproblemowo. Trzymam kciuki z całych sił żeby Felek zniósł kastrację jak najmniej boleśnie, a najlepiej żeby w ogóle tego nie odczuł. Buziaki! <ok> <ok> <ok>
Za Playboy 'a Felisława kciukasy wielkie zaciskam <ok>
I za Ciebie, nie denerwuj się, na pewno wszystko będzie dobrze ( to powiedziała ja, panikara <lol> )