Mossy z TYCAT PL, w domu zwana Luną - liliowa brytyjka :))

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
E_i_A
Posty: 85
Rejestracja: 13 gru 2010, 18:55

Post autor: E_i_A »

Nie ma to jak slodki, pluszowy lobuziak :kotek:
Awatar użytkownika
zuzuzanta
Posty: 438
Rejestracja: 19 lis 2011, 12:53

Post autor: zuzuzanta »

Tak sobie myślę i kalkuluję, że nie ma co kupować za każdym razem nowych firanek, lepiej się dokocić - taniej wyjdzie <mrgreen> , o wszystkich zaletach okołokotowych już nie wspominając. Ja niestety nie mam firanek :-( i będę musiała znaleźć jakiś inny sposób na przekabacenie TŻta na drugiego kocurro <lol>
Awatar użytkownika
Ania_83
Posty: 1415
Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15

Post autor: Ania_83 »

Sonia pisze:
Ania_83 pisze:Bardzo dziękuję za pocieszenie, bardzo dziękuję <pokłon> <pokłon> <pokłon> hehe
Hehehe nie ma sprawy, polecam się na przyszłość <rotfl>
Ale nie przejmuj się, może Twoja będzie miała więcej rozumu i wyrośnie z tego :ok:
haha coś widzę że chyba nie przejdzie bo Lunia z coraz większym zapałem buszuje w firance. Najgorsze jest to że firanka jest do samej ziemi więc jest dla niej wilką atrakcją. I dodatkowo uilnie skacze do klamki od balkonu.. przez firankę.. lub wskakuje na kanapę.. przez firankę.. :mimbla:

A o drugim kotku to póki co nie ma co marzyć.. Nie mam do tego warunków, nawet nie miałyby gdzie się bawić :-|

A tak z innej beczki - Lunia się chyba na mnie obraziła i zezłościła.. albo w ogóle od kilku dni ma trudny okres.. Nie mówiąc o ostatnich złośliwościach to chyba dodatkowo przestała mnie kochać ;-(

Jeszcze wczoraj musiała dłużej zostać sama, bo ok. 11 godzin i jak wróciłam to dała mi popalić. Biegała ze zwiniętym ogonkiem i położonymi uszami jednocześnie gruchając, wskakiwała i właziła wszędzie gdzie normalnie nie włazi, rzucała się (nawet juz nie skakała) na firankę itd itd.. Jak w końcu po 3-ch godzinach padła, to położyła sie pierwszy raz koło mnie - a nie na moich kolanach ;-( No wiecie co??? A na koniec jak szłam spać, to ta władowała się na drapak i tam zasnęła.. gdzie normalnie śpi przytulona do mnie <strach> Coprawda w nocy juz przyszła do łóżka ale też się nie wtuliła tylko położyła tak ciut dalej :hammer: Ona normalnie się obraziła na mnie <hm> albo już mnie nie kocha ;-(
natomiast rano znowu dziki szał i RZUCANIE się na firankę.. :-x
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Post autor: Agnieszka7714 »

Myślę, że najwyższa pora wychowac kota, bo samo jej nie przejdzie. Ma świetną zabawę i nie jest za to karcona. Przepraszam, ale wydaje mi się, że jak dorosły np 6 kg kot wskoczy Ci na firankę, to może zrobić sobie krzywdę bo może z czasem ściągnąć swoim ciężarem karnisz. Ale tak sobie gdybam, oczywiście decyzja należy do Ciebie.
Awatar użytkownika
Ania_83
Posty: 1415
Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15

Post autor: Ania_83 »

Ale masz racje, cały czas staram się wychować ją. Nie pozwalam jej skakać na firankę, ona dobrze wie że robi źle bo zaraz zwiewa jak podchodzę do niej. To nie jest tak ż eją zostawiam i patrzę jak się wyżywa na firance. <oops>
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Post autor: Agnieszka7714 »

To ja na Twoim miejscu zamieniłabym firanki. Pisałaś, że w sypialni wisi taka z koralikami, powieś ją w salonie, zobaczymy co Lunka zrobi. Może w ten sposób zapomni o zabawie. ;-))
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Ja to mam skrócone firanki do minimum jakie się tylko dało. Tak samo krótkie mam na dużych oknach takich balkonowych. Już po prostu nie miałam pomysłów jak oduczyć Bryśkę od ściągania firanki. A zasłony, jak już pisałam mam na rzepach, ona się prawie codziennie uwiesza na nich, ale one to nie mają szans spaść, mogłabym się nawet ja na nich uwiesić, prędzej by ten drut wyleciał ze ściany. Już się z tym pogodziłam i mam cały czas tą jedną zasłonę, nie kupuję innych, bo i tak Brysia by mi ją pozaciągała.
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Post autor: kotku »

No cóż... ja też mam firanki do całej ziemi - tak samo jak zasłony. Wszystko makabrycznie pozaciągane, ale jeszcze wisi a Tosiek już sobie darował. Czasem tylko gdy chce pokazać jaki jest zezłoszczony robi ostentacyjne naloty :mimbla:

Z tym wychowywaniem kota to jednak trudna sprawa... przynajmniej dla mnie. mam wrażenie, że Tosiek doskonale wie co mu wolno a czego nie. A ta wiedza nie przeszkadza mu w niczym <lol> Może jednak wyrośnie... z niektórych akcji już wyrósł.

Trzymaj się Ania. Lunka jest kobietą więc wiadomo, że musi się trochę poobrażać. Jeszcze niejednokrotnie przyjdzie do Ciebie domagając się pieszczot i miejsca na Twoich kolankach. Dużo głasków dla spryciuli :kotek:
Awatar użytkownika
Julcik
Agilisowy Rezydent
Posty: 2483
Rejestracja: 24 lis 2011, 21:48
Hodowla: ClarusCattus*PL
Płeć: k
Skąd: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Julcik »

Niestety nie pomogę.. U nas nie ma tego problemu...

Soniu a podobno brysiom z wiekiem przechodzi i to takie spokojne koty <lol>
Aniu będzie dobrze.
Głaski dla Luniaka :kotek:
Awatar użytkownika
Ania_83
Posty: 1415
Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15

Post autor: Ania_83 »

kotku pisze: Trzymaj się Ania. Lunka jest kobietą więc wiadomo, że musi się trochę poobrażać. Jeszcze niejednokrotnie przyjdzie do Ciebie domagając się pieszczot i miejsca na Twoich kolankach. Dużo głasków dla spryciuli :kotek:
Właśnie Lunia śpi na moich kolankach i mruczy, więc foch chyba już minął <lol>

Dziękuję dziewczynki za wszystkie rady. A z firankami jakoś damy radę :) W końcu to jeszcze dzieciuch <mrgreen> choć mam nadzieję że nie wyrośnie z niej złośliwe babsko <rotfl>

Tak naprawdę to Luńcia jest kochana <zakochana> tylko czasem ma gorsze chwile jak i jej pańcia :brzydal:
Zablokowany