Lucek (Inero Anpami Line*PL) i Nori Agilis Cattus
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
Hehe. Mój Tosiek też preferuje taki karton! Nawet pomalowałam go kredkami i podpisałam: Domek Tośka <lol>Yola pisze:Eeeee tam iglo. Tez kupilam i szybko oddalam znajomej, bo "Lejdi" go nie chciala, za to karton z Zooplusa z wycietym wejsciem, wylozony poduszeczka podoba sie bezustannie od ponad miesiaca <mrgreen>
Igloo nigdy nie miałam, miałam natomiast inne wiklinowe legowisko - ale niestety. Klapa <kciukwdół>
- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Gosia i Ira
- Hodowca
- Posty: 1683
- Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
- Kontakt:
- Anka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1523
- Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
A tak zmieniając temat...
Od piątkowego wieczora jestesmy u moich rodziców i zostaniemy do konca weekendu, oby nie dłużej...
W kazdym razie moja mama zawsze ma ba stole taką paterę na nóżce jak do torta, ale mniejszą i trzyma tam zawsze cukierki. przewaznie te, które uwielbia mój mąż. KAżdy w szeleszczącym papierku. Z racji Młodej patera teraz stanęła przy stole na parapecie okiennym. obok Lucek ma swoją miejscówkę na obserwowanie ptaszków i kocurów mojej ciotki, które zasiedliły karmnik dla ptaków, a ptaszki przez to mają słoninkę na drzewie powieszoną, by kocury sie nie dobrały :-)
No i Lucuś chyba znudzony brakiem ptaszków pogmerał łapą w cukierkach. Zwalił jednego na podlogę. Mój tato podniósł i schował do paterki. Później po fakcie wyszło, ze Lucuś znów zwalił, jak Lila była w poblizu. JA kątem oka widziałam, ze bawi się papierkiem, ale myślałam, że TZ jej dał papierek po cukierku, bo ona lubi z nich szeleszczące kulki robic. Okazało się, że Luc zwalił Lilce cukiera, ona odwinęła z papierka i wgrzmociła całego głośno mlaszcząc,a Luc zadowolony mruczał na parapecie. I biorąc pod uwagę jak spcjalnie dla niej wywalał chrupy z miski, gdy micha stała tak, że Lil nie mogła sięgnąc, to mogę się założyc, że cukiera tez wywalił nie dla zabawy, ale specjalnie dla niej, jak sie zjawiłą w pobliżu <lol>
Od piątkowego wieczora jestesmy u moich rodziców i zostaniemy do konca weekendu, oby nie dłużej...
W kazdym razie moja mama zawsze ma ba stole taką paterę na nóżce jak do torta, ale mniejszą i trzyma tam zawsze cukierki. przewaznie te, które uwielbia mój mąż. KAżdy w szeleszczącym papierku. Z racji Młodej patera teraz stanęła przy stole na parapecie okiennym. obok Lucek ma swoją miejscówkę na obserwowanie ptaszków i kocurów mojej ciotki, które zasiedliły karmnik dla ptaków, a ptaszki przez to mają słoninkę na drzewie powieszoną, by kocury sie nie dobrały :-)
No i Lucuś chyba znudzony brakiem ptaszków pogmerał łapą w cukierkach. Zwalił jednego na podlogę. Mój tato podniósł i schował do paterki. Później po fakcie wyszło, ze Lucuś znów zwalił, jak Lila była w poblizu. JA kątem oka widziałam, ze bawi się papierkiem, ale myślałam, że TZ jej dał papierek po cukierku, bo ona lubi z nich szeleszczące kulki robic. Okazało się, że Luc zwalił Lilce cukiera, ona odwinęła z papierka i wgrzmociła całego głośno mlaszcząc,a Luc zadowolony mruczał na parapecie. I biorąc pod uwagę jak spcjalnie dla niej wywalał chrupy z miski, gdy micha stała tak, że Lil nie mogła sięgnąc, to mogę się założyc, że cukiera tez wywalił nie dla zabawy, ale specjalnie dla niej, jak sie zjawiłą w pobliżu <lol>
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- Gosia i Ira
- Hodowca
- Posty: 1683
- Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
- Kontakt: