Isabella
- PaulinaP
- Posty: 160
- Rejestracja: 12 lip 2011, 19:25
mała właśnie dostała z lewego sierpowego z uwagi na zbytnia zuchwałość- weszła na półkę pod biurkiem, jedno z miejsc Izy. bardzo się jednak nie przejęła aczkolwiek jej reakcja na atak to cofanie się... wg mnie Feliway jeśli już działa to tylko na Bakalie jak do tej pory.
dzięki Maga, kciuki nadal potrzebne.
dzięki Maga, kciuki nadal potrzebne.
- Creme
- Hodowca
- Posty: 238
- Rejestracja: 24 sty 2009, 21:39
- Hodowla: Isena*PL
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Mikołów
- Kontakt:
Wygląda na to, że jest trochę lepiej.
Paulina nadal trzymam kciuki za Bakalię i czekam na chwilę kiedy się postawi i wreszcie trzepnie Isabelli. Dopóki Bakalia będzie wykazywała postawę kozła ofiarnego, którego można tak traktować Isabella będzie sobie pozwalała.
Jakie wielkie rogi wyrosły mojemu aniołkowi, nigdy bym się nie spodziewała po niej takiego zachowania <diabeł>
Paulina nadal trzymam kciuki za Bakalię i czekam na chwilę kiedy się postawi i wreszcie trzepnie Isabelli. Dopóki Bakalia będzie wykazywała postawę kozła ofiarnego, którego można tak traktować Isabella będzie sobie pozwalała.
Jakie wielkie rogi wyrosły mojemu aniołkowi, nigdy bym się nie spodziewała po niej takiego zachowania <diabeł>
- PaulinaP
- Posty: 160
- Rejestracja: 12 lip 2011, 19:25
dzięki Creme, Aniu ;)
Izula jest moim kochanym pluszakiem, też jej nie podejrzewałam o agresywne zapędy a jednak, potrafi wystawić pazurki. nio i trochę sierści dzisiaj poleciało, bez krwi na szczęście ale akcja była. takim sposobem mam mała próbkę włosów Bakalii, które chyba zbadam, bo dziewczyna ma łupież (za radą dziewczyn w temacie dot. zdrowia). małej niewiele sie stało, nie ma wyskubanych miejsc ale Feliway musi chyba podziałać dłużej, bo Izka wymaga więcej.
Izula jest moim kochanym pluszakiem, też jej nie podejrzewałam o agresywne zapędy a jednak, potrafi wystawić pazurki. nio i trochę sierści dzisiaj poleciało, bez krwi na szczęście ale akcja była. takim sposobem mam mała próbkę włosów Bakalii, które chyba zbadam, bo dziewczyna ma łupież (za radą dziewczyn w temacie dot. zdrowia). małej niewiele sie stało, nie ma wyskubanych miejsc ale Feliway musi chyba podziałać dłużej, bo Izka wymaga więcej.
- PaulinaP
- Posty: 160
- Rejestracja: 12 lip 2011, 19:25
Dziękujemy za kciuki :-)
Jestem na wyjeździe w domu rodzinnym w Nowym Sączu bez moich miśków. tutaj nic nie ugniata
Dziewczyny ponoć mają się dobrze. Bakalia coraz bardziej się ośmiela, zdarzają się sytuacje, że bawi się na środku pokoju (do tej pory głównie w bliskim sąsiedztwie szafy, pod którą mogła wejść jak tylko poczuła się zagrożona). Iza nadal pokazuje "kto tu jest pan-ią" ale dramatów nie ma. Ela z DT, która odwiedziła nas w piątek uznała, że jest wręcz bardzo dobrze, a wybryki Izy to tylko pokaz siły, a nie otwarta agresja więc kamień spadł mi z serca. Jako laik trzęsłam się jak tylko moja niedźwiedzica Iza udowadniała, że może być grizzli. Nie mówiąc już o przerażonej wycofującej się Bakalii.
Co do łupieżu Bakalii to kupiłam grzebyk do wyczesywania martwego włosa i wyczesujemy paskudztwo, jest go minimalnie mniej. Sobotnia wizyta u weta nie doszła do skutku-nie przypuszczałam, że są takie kolejki <kciukwdół> tak więc kolejna próba we wtorek, wtedy będziemy mogli przewieźć kota, na spacery jest zbyt zimno.
Izula strzela focha i na żwirek Cristine do pobierania moczu sikać nie będzie, co mnie trochę martwi, bo kiciula ma stan zapalny. nie wiemy jednak czym spowodowany zatem konieczne jest powtórne badanie. myślę sobie, że jak tak dalej pójdzie to skończy się na pobraniu z pęcherza. czy któraś z Was była na takim zabiegu z ogonkiem?
Jestem na wyjeździe w domu rodzinnym w Nowym Sączu bez moich miśków. tutaj nic nie ugniata
Dziewczyny ponoć mają się dobrze. Bakalia coraz bardziej się ośmiela, zdarzają się sytuacje, że bawi się na środku pokoju (do tej pory głównie w bliskim sąsiedztwie szafy, pod którą mogła wejść jak tylko poczuła się zagrożona). Iza nadal pokazuje "kto tu jest pan-ią" ale dramatów nie ma. Ela z DT, która odwiedziła nas w piątek uznała, że jest wręcz bardzo dobrze, a wybryki Izy to tylko pokaz siły, a nie otwarta agresja więc kamień spadł mi z serca. Jako laik trzęsłam się jak tylko moja niedźwiedzica Iza udowadniała, że może być grizzli. Nie mówiąc już o przerażonej wycofującej się Bakalii.
Co do łupieżu Bakalii to kupiłam grzebyk do wyczesywania martwego włosa i wyczesujemy paskudztwo, jest go minimalnie mniej. Sobotnia wizyta u weta nie doszła do skutku-nie przypuszczałam, że są takie kolejki <kciukwdół> tak więc kolejna próba we wtorek, wtedy będziemy mogli przewieźć kota, na spacery jest zbyt zimno.
Izula strzela focha i na żwirek Cristine do pobierania moczu sikać nie będzie, co mnie trochę martwi, bo kiciula ma stan zapalny. nie wiemy jednak czym spowodowany zatem konieczne jest powtórne badanie. myślę sobie, że jak tak dalej pójdzie to skończy się na pobraniu z pęcherza. czy któraś z Was była na takim zabiegu z ogonkiem?
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
- PaulinaP
- Posty: 160
- Rejestracja: 12 lip 2011, 19:25
Próbowałam Soniu i nie było wtedy większego problemu ale sytuacja się zmieniła za sprawa przybycia 2 kotki. Wcześniej po prostu zamykałam łazienkę z kuwetą nad ranem. obecnie nie mogę tego zrobić a raczej nic to nie da, bo Iza rywalizując z Bakalią o terytorium sika do kuwety Bakalii, która jest w pokoju. próbowałam ją zabrać ale wtedy mała zostawiała nam niespodzianki. zapytam Danusię co i jak. słyszałam, że pobieranie z pęcherza nie należy do przyjemnych dla kota więc wolałabym tego uniknąć ale jeśli inne sposoby zawiodą to będę musiała
- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków