Isabella
-
Bożena
- Posty: 301
- Rejestracja: 18 paź 2011, 23:19
Paulino moje gratulacje za dokocenie i proszę więcej zdjęć Bakali.Kacper ma zapalenie pęcherza i nie mogłam mu już złapać siuśków ale weta miał go cewnikować i dał mu lekką narkozę i rozkurczowy lek???i się wysikał .Choroba jest już opanowana wejdż na Kacpra wątek tam jest więcej informacji.Trzymam kciuki za Izkę wymiziaj futerka

- PaulinaP
- Posty: 160
- Rejestracja: 12 lip 2011, 19:25
Madziu nie śmiem po ostatnim szkoleniu z zakresu kociej fotografii u Magdy, po prostu nie ośmielę się
ale obiecuję zrobię kilka ładnych i zamieszczę.
Bożenko dzięki bardzo. też miałaś podobne stresiki z kocimi siuśkami. Izula chodzi do kuwety tylko zwykle nie wtedy kiedy ja się na nią zaczajam, a żwirek Cristine jak już pisałam oprotestowała. Kot jak na razie nie ma objawów zapalenia ale cząstkowe wyniki (bez osadu) je wykazały. rano nie mam jek zawieśc wyników do badania i tak wkółko. dostałam wiadomość od Magi gdzie w Krakowie pobiuerają mocz z pęcherza (takie badania dake nabradziej wiarygodne wyniki) i raczej pojadę tam.
Co do relacji kocic to hm..jest jakiś progres tzn. Bakalia bardziej się ośmieliła, a Iza chyba mniej ma jej ochotę dokopać. teraz więcej się przyglada zszokowana. Jesli chodzi o Bakalie to dzięki obserwacji zmiany jej zachowania chyba właśnie odkryłam 1 z powodów, dla którego koty tak mnie facynują- są niesamowita tajemnicą, zaskakują. Kociczka nadal jest lękliwa ale teraz wybiórczo. zdarzyło się, że zareagowała na "Bakalia choć" -wyobraźcie sobie moje zaskoczenie. natomiast przed chwilą kot dał się wygłaskać chociaż odbyło się to jak na mój gust nieco dziwacznie i śmiesznie tj. kot nie usiedział spokojnie na kolanach ani obok. Bakalia tarzała się dookoła mnie ugniatając łapką-niestety tez z wyciągniętimi pazurkami. koty zostawiaja swój zapach ocierając się pyszczkiem ale Bakalia najnormaniej w świecie pluje się jak dziecko. jeszcze czegoś takiego nie widziałam tzn. ociera sie mrucząc ale na tyle obficie, że przez chwile np. na rekawach bluzki zostają ślady. aha Madziu i ma coś z Leona, bo ogniata biust <lol>
poza tym chyba troche naśladuje Izę. dzisiajsza scenka wyglądała tak: Iza wyłożyła się w całej swej niedziewdziej okazałości na swoim-moim łóżku, poleżała tak chwilę po czym skoczyła na drapak. Bakalia, która dio tej pory obserwowała Izę z budki w drapaku wyszła, nieśmiało wskoczyła na łóżko i zajęła poprzednie miejsce Izy jakby chciała sprawdzic "jak tam jest". trwało to chwilkę, po czym Bakalia wróciła do budki. ciekawa jestem jaka ta kicia będzie, bo zdaje się, że dopiero sie dowiemy ;)
Bożenko dzięki bardzo. też miałaś podobne stresiki z kocimi siuśkami. Izula chodzi do kuwety tylko zwykle nie wtedy kiedy ja się na nią zaczajam, a żwirek Cristine jak już pisałam oprotestowała. Kot jak na razie nie ma objawów zapalenia ale cząstkowe wyniki (bez osadu) je wykazały. rano nie mam jek zawieśc wyników do badania i tak wkółko. dostałam wiadomość od Magi gdzie w Krakowie pobiuerają mocz z pęcherza (takie badania dake nabradziej wiarygodne wyniki) i raczej pojadę tam.
Co do relacji kocic to hm..jest jakiś progres tzn. Bakalia bardziej się ośmieliła, a Iza chyba mniej ma jej ochotę dokopać. teraz więcej się przyglada zszokowana. Jesli chodzi o Bakalie to dzięki obserwacji zmiany jej zachowania chyba właśnie odkryłam 1 z powodów, dla którego koty tak mnie facynują- są niesamowita tajemnicą, zaskakują. Kociczka nadal jest lękliwa ale teraz wybiórczo. zdarzyło się, że zareagowała na "Bakalia choć" -wyobraźcie sobie moje zaskoczenie. natomiast przed chwilą kot dał się wygłaskać chociaż odbyło się to jak na mój gust nieco dziwacznie i śmiesznie tj. kot nie usiedział spokojnie na kolanach ani obok. Bakalia tarzała się dookoła mnie ugniatając łapką-niestety tez z wyciągniętimi pazurkami. koty zostawiaja swój zapach ocierając się pyszczkiem ale Bakalia najnormaniej w świecie pluje się jak dziecko. jeszcze czegoś takiego nie widziałam tzn. ociera sie mrucząc ale na tyle obficie, że przez chwile np. na rekawach bluzki zostają ślady. aha Madziu i ma coś z Leona, bo ogniata biust <lol>
poza tym chyba troche naśladuje Izę. dzisiajsza scenka wyglądała tak: Iza wyłożyła się w całej swej niedziewdziej okazałości na swoim-moim łóżku, poleżała tak chwilę po czym skoczyła na drapak. Bakalia, która dio tej pory obserwowała Izę z budki w drapaku wyszła, nieśmiało wskoczyła na łóżko i zajęła poprzednie miejsce Izy jakby chciała sprawdzic "jak tam jest". trwało to chwilkę, po czym Bakalia wróciła do budki. ciekawa jestem jaka ta kicia będzie, bo zdaje się, że dopiero sie dowiemy ;)
- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
no coś TY!!!PaulinaP pisze:Madziu nie śmiem po ostatnim szkoleniu z zakresu kociej fotografii u Magdy, po prostu nie ośmielę się![]()
<mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>PaulinaP pisze:aha Madziu i ma coś z Leona, bo ogniata biust
kotoza <zakochana>PaulinaP pisze:Iza wyłożyła się w całej swej niedziewdziej okazałości na swoim-moim łóżku
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
- PaulinaP
- Posty: 160
- Rejestracja: 12 lip 2011, 19:25
obiecana porcja zdjęć z pozdrowieniami dla Magi ;)
[center]
---
---
---
---
[/center]
Bakalia od kilku dni przychodzi w nocy do łóżka ;) jest przeganiania przez Izę ale wytrwale wraca co nas bardzo cieszy, bo dziewczyna się ośmiela. Dzisiaj mała wskoczyła na szafę-ulubione miejsce i rezydencję Izy. Niedźwiedzica była w szoku ale nie przeszkodziło jej to przyłożyć Bakalii z pazurka po czym zdezerterowała (ku mojemu zdziwieniu). Postanowiłam nagrodzić rezydentkę i pobawić się tylko z nią jej ulubionym piórkiem. Bakalia ochoczo przystąpiła i niestety dostała pazurami i zęby chyba tez poszły w ruch na tyle, że futro poleciało i mała zapłakała po kociemu ;/ Wiem, że koty czasem się okładają, walczą o pozycje ale nadal takie akcje budzą we mnie duże emocje....
[center]
---
---
---
---
[/center]
Bakalia od kilku dni przychodzi w nocy do łóżka ;) jest przeganiania przez Izę ale wytrwale wraca co nas bardzo cieszy, bo dziewczyna się ośmiela. Dzisiaj mała wskoczyła na szafę-ulubione miejsce i rezydencję Izy. Niedźwiedzica była w szoku ale nie przeszkodziło jej to przyłożyć Bakalii z pazurka po czym zdezerterowała (ku mojemu zdziwieniu). Postanowiłam nagrodzić rezydentkę i pobawić się tylko z nią jej ulubionym piórkiem. Bakalia ochoczo przystąpiła i niestety dostała pazurami i zęby chyba tez poszły w ruch na tyle, że futro poleciało i mała zapłakała po kociemu ;/ Wiem, że koty czasem się okładają, walczą o pozycje ale nadal takie akcje budzą we mnie duże emocje....
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51