Lucek (Inero Anpami Line*PL) i Nori Agilis Cattus
- AgnieszkaP
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 4857
- Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- Gosia i Ira
- Hodowca
- Posty: 1683
- Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
- Kontakt:
- Anka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1523
- Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
Lila prawie rok w domu jest, więc Lucek miał czas zdecydowac, czy sie będzie bał, czy nie. I pozwala sobie podejśc bliżej, wyłozy się również brzuchem do góry by go głaskała, ale ona nie zawsze kuma o co mu kaman. W kazdym razie już kilka razy się zdarzyło, że dostała od niego łapą po czole, albo po nosie za nadmierne czułości. Na szczęscie bez pazurów, ale i tak obserwujemy zawsze, jal lila go zaczyna głaskac, bo mimo, ze Luc ja paca łapą zawsze, gdy ona zbyt mocno, albo na nim sie oprze całym ciężarem- znaczy Luc ma powód do obrony, to jednak wolę byc na miejscu na wszelki wypadek.
Luc ja karmi swoimi chrupami, centralnie wywala jej z miski, jak micha jest tam, gdzie ona nie może sięgnąc. Ostatnio zwalił jej pod nogi cukierka czekoladowego z patery stojącej na stole... Ociera się o nią, kladzie obok, ale jednoczesnie znika z prędkością światła, gdy wg niego ona zbyt się zbliża, albo on nie ma ochoty na głaskanie dziecięcymi łapkami..
Luc ja karmi swoimi chrupami, centralnie wywala jej z miski, jak micha jest tam, gdzie ona nie może sięgnąc. Ostatnio zwalił jej pod nogi cukierka czekoladowego z patery stojącej na stole... Ociera się o nią, kladzie obok, ale jednoczesnie znika z prędkością światła, gdy wg niego ona zbyt się zbliża, albo on nie ma ochoty na głaskanie dziecięcymi łapkami..