Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Britabby
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
Froduś nie skacze z wysokości Małgosiu. On to typowy bryś, musi mieć schodki aby wejść wysoko i korzysta z udogodnień. Natomiast Vincuś to jak zeskakuje z lodówki, to mam wrażenie, że zaraz wpadnie do sąsiada, a płuca to wypadną przez to małe gardziołko.Małgorzata pisze:Uwielbiam patrzeć na Froda <zakochana> Potężny kocur, jak zeskoczy z wysokości, pewnie podłoga dudni <lol> Vincuś super sierściuch, jest co czesać
Mam nadzieję dziewczyny, że i trzeci bączuś wpasuje się pomiędzy "miłość" moich futerek. Oby było dobrze, bo czas się zbliża szybkimi krokami, a ja zaczynam się bać.
W ogóle zaobserwowałam zmiany u chłopaków. Vincent chodzi i miałczy, zawodzi i czasami mam wrażenie, że zgubił się w domu i nawołuje. Śpi w nocy wtulony we mnie, albo łatwiej byłoby napisać na mnie, odgania Froda i broni swojego terytorium czytaj górnej części łóżka. Frodo śpi w nogach, nie żaby mu to przeszkadzało, bo generalnie nie wchodzi na drugą część. Ale bardzo się tez zmienił, jest skory do zabawy, zaczepia Vincenta a potem ucieka w podskokach. Zrobił się też bardziej władczy, pokazuje kto rządzi w stadzie, taki bos w kociej skórze. Przy jakichkolwiek potyczkach wygrywa, ale robi to delikatnie, za pomocą dźwięków. Bez zębów i bicia. I tak jak Vini gada do siebie, tak ten milczy, ale za to grucha jak gołąbek. Wystarczy przejść obok niego lub popatrzeć a już włącza się motorek.
Bosze jak ja kocham te moje futra <roll>
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
Danusiu, moim zadaniem będzie zająć się rezydentami. Są moimi skarbami a ja ich ukochaną pańcią, więc ustaliliśmy, że ja daję tylko jeść
, i staram się zbytnio nie faworyzować rudego pączusia. Pamiętam jak Froduś strasznie przeżył dokocenie, był zakochany w Vincusiu po uszy, ale nie potrafił podzielić się moją osobą i był rozdarty. Vincent jest strasznie zazdrosny i bardzo mocno to okazuje i chyba bardziej boję się o niego niż o Frodzia. Rezydent juz wie, że nowy domownik to nic złego, raczej kompan do biegania i kolejna morda do wylizywania, ale Vini. Zobaczymy. Robert jest wniebowzięty, że mam szlaban na okazywanie miłości więc ja cicho kwilę ale moje misie mi to wynagradzają. Zobaczymy ile wytrzymam <mrgreen>. Poza tym biorę kolejne kocierzyńskie na przyjazd, więc kto wygra z moimi uczuciami <lol>
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
A bierze, a jak by, tylko on może raptem wziąść 1 dzień. Czyli weekend nalezy do niego i poniedziałek. Jeśli kotki tak szybko zaakceptują się jak za pierwszym razem, to i ja nie będę musiała brać wolnego. Ale wolałabym aby ktoś z nimi był. Tak dla bezpieczeństwa.
Soniu łóżko mam 180 / 220 już chyba większe do mini sypialni nie wejdzie
Soniu łóżko mam 180 / 220 już chyba większe do mini sypialni nie wejdzie