on mi obiecał, że się postaramy o drugiego kota i nie miał na mysli różowego <lol> Trzymam go za język itd, aczkolwiek obawiam sie reakcji Lucka, no i na dzień dzisiejszy nie mamy kasy, by kolejnego kota kupic.
Ania mocno przytulam Ale myślę sobie, że nie jesteś w stanie przegrać z Tubą. Tuba nie posmyrga po futerku, jeść nie da, kochać nie będzie.. także na pewno jeszcze wielokrotnie będzie z Tobą spał.
A dokocenie to fajny pomysł. Tzn ja się nie znam, ale wszyscy tak mówią.
jewst u nas ilka dni ciocia Młodej i spi w pokoju na dole, więc Luc nie chce wyłazic do naszej sypialni, bo nie dosc ze tuba to towarzystwo człowieka. A takz awsze przychodził bo czu sie samotny.
Wiecie ja sie w sumie smieje, ale.. :-)
Anka, jeśli to Cię jakoś pocieszy, to Bono nie chce ze mną spać odkąd pamiętam. On ma swoje miejsca i moje łóżko nie jest jednym z nich. A przecież nie jestem niczym zakażona... <lol>
Malgosiu to ty przyzwyczajona i pogodzona z losem. A ze mną Lucek od kiedy u nas jest nie spał może z 8 nocy. 3 gdy w szpitalu byłam i kolejne 5 gdy miałam nocną zmianę w pracy, a jest u nas ponad 2 lata
Anka pisze:Malgosiu to ty przyzwyczajona i pogodzona z losem. A ze mną Lucek od kiedy u nas jest nie spał może z 8 nocy. 3 gdy w szpitalu byłam i kolejne 5 gdy miałam nocną zmianę w pracy, a jest u nas ponad 2 lata