Vitali II von Sturmcastle

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
kizior
Hodowca
Posty: 1337
Rejestracja: 09 mar 2009, 08:39
Płeć: k
Skąd: Szczecin

Post autor: kizior »

Kamiko pisze:No co Ty , przynajmniej raz się wyspałaś doceń to <lol>
Dokładnie <lol>
Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 5837
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Post autor: Danusia »

Kamiko pisze:No co Ty , przynajmniej raz się wyspałaś doceń to <lol>

no czasami takie mozliwości sa bezcenne <lol>

koteczka prześliczna <serce> ja tez proponije loki na termowałkach <lol>

:kotek: :kotek: :kotek: :pies:
Awatar użytkownika
Ada
Posty: 995
Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
Płeć: kobieta
Skąd: Polska

Post autor: Ada »

- goście wyjechali i wszystko wróciło do normy....Tikulina je coraz więcej, futerko coraz piękniejsze, aż chce się żyć !!!! <klaszcze>

- łaski dla wszystkich futerek przesyłamy i wielkie lizy od Sapcia :pies: :kotek: :pies: :kotek:
Awatar użytkownika
Ania_83
Posty: 1415
Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15

Post autor: Ania_83 »

No to dobrze że wszystko jest już w normie <mrgreen>
My również przesyłamy głaski dla kociaków i buziaka w nochala dla Sapcia <zakochana>
Awatar użytkownika
Ada
Posty: 995
Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
Płeć: kobieta
Skąd: Polska

Post autor: Ada »

- trochę nas nie było ale w ostatnie dni spędzam dużo czasu w klinice, razem z Sapo zresztą...przeżywam horror...
- w piątek Sapo ganiał się jak zwykle z Ellem po domu i nagle dostał dziwnego ataku, zaczął się przewracać, stracił całkowicie kontrolę nad mięśniami, miał wytrzeszcz oczu, rozszerzone żrenice, ciekła mu woda gorąca z pyszczka i był przerażony, próbował wstawać i znowu się przewracał,,,jakos go uspokoiłam i siedząc na podłodze przy nim zadzwoniłam do wet - określiłam objawy i pierwsze podejrzenie to udar mózgu lub napad padaczkowy,,,,kazał natychmiast pakować psa i przywozić do klinii...
- po około 15 minutach Sapo mógł już, słaniając się na łapach, samodzielnie stać....pojechaliśmy do kliniki gdzie dyżur miał jakiś młody lekarz i po objawach klinicznych podejrzewał zatrucie toksynami lub jakimiś tabletkami ( Sapo bardzo obficie się ślinił cały czas).....
- mój lekarz , z tytułem doktora weterynarii diagnozował raczej padaczkę na tle hormonalnym- Sapo jest w okresie dojrzewania - ale była to diagnoza przez telefon, bo nie mógł do nas przyjechać ponieważ był na jakims przyjęciu a pora była póżna....

- nie można było wykluczyć tak do końca zatrucia, więc piecho został podłączony pod kroplówke już pół godziny po ataku, wcześniej pobrano mu krew do badania, dostał w zastrzyku leki moczopędne na przepłukanie nerek, i jakieś jeszcze inne - osłonowe na wątrobę ( nie pamiętam nazwy, bo gapcia, zostawiłam dzisiaj w klinice książeczkę zdrowia Sapcia)...
- przy zatruciu toksynami trzeba działać bardzo szybko, bo mogą uszkodzić nerki i wątrobę...
- dzisiaj Sapo czuje się już doskonale, jutro będą wyniki krwi, wczoraj miał robione zdjęcie z kontrastem na obecność ciał obcych w przewodzie pokarmowym, dzisiaj mieliśmy małe konsylium z udziałem naszego doktora i jednego z lepszych lekarzy od neurologii i diagnoza skłania się jednak do padaczki , która w okresie dojrzewania u owczarków australijskich występuje dosyć często, może to być atak jednorazowy, może być ich kilka i mogą samoistnie zniknąć - obserwacja jak na razie to jedyne co możemy robic....ale jeżeli ataki się powtórzą to robimy dalszą diagnostykę - czyli tomograf mózgu i leczenie farmakologiczne......
- jutro będą wyniki krwi, ale wszystko wskazuje na to, że będą dobre.....

- jestem wykończona po takim atrakcyjnym weekendzie i myślę, że całe życie człowiek się uczy,,,nie wiedziałam, że takie przypadłości zdarzają się u zwierząt,,,,mam nadzieję, że najgorsze już za nami......ufff....

- Vitek pozdrawia wszystkie Cioteczki :hug:
Awatar użytkownika
Bartolka
Posty: 1956
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:51
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Post autor: Bartolka »

Ada :kiss: Trzymam kciuki za Spacia, aby już atak się nigdy nie powtórzył...Psinka kochana - pewnie bardzo był przerażony. Wycałuj go mocno :pies: Tulę Was i trzymam kciuki za zdrówko wszystkich Twoich futer :hug:
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Post autor: Agnieszka7714 »

Aduniu, trzymam kciuki
Awatar użytkownika
manita
Agilisowy Rezydent
Posty: 3446
Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
Kontakt:

Post autor: manita »

Strasznie to zabrzmiało. Trzymam kciuki, żeby okazało się to tylko incydentem i za trafną diagnozę. Sapo trzymaj się dzielnie psiaku.
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Ojej trzymam mocno kciuki za Sapcia, żeby już był całkiem zdrowy, a ten atak tylko jednorazowym wybrykiem :ok: :ok: :pies:
Awatar użytkownika
madziulam2
Agilisowy Rezydent
Posty: 2820
Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków

Post autor: madziulam2 »

:hug:
Zablokowany