3mam kciuki za kociaka
Poznajcie Diesla ;)
- Julcik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2483
- Rejestracja: 24 lis 2011, 21:48
- Hodowla: ClarusCattus*PL
- Płeć: k
- Skąd: Gdańsk
- Kontakt:
-
monika§
- Posty: 351
- Rejestracja: 12 lut 2012, 12:55
My już w domku, trochę nam zeszło <strach>
Okazało się, że kociak ma albo herpeswirusa albo kaliciwirusa...
Ma nadżerkę na języczku, takie dwie czerwone plamki, pokazała mi pani weterynarz jak to wygląda, jest mi wstyd, że sama tego nie zauważyłam
I w zasadzie z objawów tyle, ma jeszcze nieco powiększony węzeł chłonny.
Gorączki nie ma, z płuckami wszystko w porządku.
Pani powiedziała, że jelita puste i jeśli dziś nic nie zje, to trzeba będzie go nawadniać
Dostał zastrzyk przeciwzapalny i przeciwbólowy, w aptece kupiłam mu również antybiotyk AzitroLEK, dziś dostał 1,5 ml i przez następne 4 dni ma dostawać po 0,7ml
Jutro jedziemy na kontrolę i ewentualne nawodnienie
Pani powiedziała, że jeśli nie przebywa z innymi zwierzętami, to musiałam to przywlec na ubraniu, na butach itp...
Mam nadzieję, że szybko wróci do pełni zdrowia, chlip
Okazało się, że kociak ma albo herpeswirusa albo kaliciwirusa...
Ma nadżerkę na języczku, takie dwie czerwone plamki, pokazała mi pani weterynarz jak to wygląda, jest mi wstyd, że sama tego nie zauważyłam
I w zasadzie z objawów tyle, ma jeszcze nieco powiększony węzeł chłonny.
Gorączki nie ma, z płuckami wszystko w porządku.
Pani powiedziała, że jelita puste i jeśli dziś nic nie zje, to trzeba będzie go nawadniać
Dostał zastrzyk przeciwzapalny i przeciwbólowy, w aptece kupiłam mu również antybiotyk AzitroLEK, dziś dostał 1,5 ml i przez następne 4 dni ma dostawać po 0,7ml
Jutro jedziemy na kontrolę i ewentualne nawodnienie
Pani powiedziała, że jeśli nie przebywa z innymi zwierzętami, to musiałam to przywlec na ubraniu, na butach itp...
Mam nadzieję, że szybko wróci do pełni zdrowia, chlip
- Alicja
- Hodowca
- Posty: 605
- Rejestracja: 07 cze 2011, 12:09
- Hodowla: BRITALISE*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Rumia / Pomorze
- Kontakt:
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Moniko dobrze, że jesteś taka spostrzegawcza i bardzo szybko zauważyłaś, że z kociaczkiem coś się dzieje. Najważniejsze, że już jest wdrożone leczenie.
Moniko, jak masz lekarstwo w płynie do podawania strzykawką, to nie musisz kotku otwierać pyszczka, bo wiadomo będzie się wyrywał. Najlepiej wstrzykuj lekarstwo z boku pyszczka w tą pustą przestrzeń za kłem. Powinno Ci być łatwiej w taki sposób podawać lekarstwo.
Moniko, jak masz lekarstwo w płynie do podawania strzykawką, to nie musisz kotku otwierać pyszczka, bo wiadomo będzie się wyrywał. Najlepiej wstrzykuj lekarstwo z boku pyszczka w tą pustą przestrzeń za kłem. Powinno Ci być łatwiej w taki sposób podawać lekarstwo.