Megi i Fibi :)

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Renia
Posty: 1142
Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18

Post autor: Renia »

Megi właśnie wróciła od weterynarza i jestem załamana :(

Po mniej więcej tygodniu od podania sterydu wszystko jej wraca, oczka łzawią, dziąsełka czerwienieją, a jeszcze się okazało, że głęboko w uszki robi się mały stan zapalny. Bez sterydów co tydzień jak widać się nie obędzie.
Kocia jest smutna i leży z uszami po sobie. ;-(
Lekarz mówi, że poza alergią postępują jakieś zmiany immunologiczne.
Uznał, że kot może sobie długo żyć na takich sterydach, ale nie są obojętne dla organizmu. Zupełnie nie wiem co robić, jak jej pomóc. Może powinnam zmienić lekarza.. ale wydawało mi się, że ten jest w Bielsku najlepszy.
Agathea
Posty: 441
Rejestracja: 13 sie 2009, 15:05

Post autor: Agathea »

ojoj współczujemy ;-( i mamy nadzieję że kicia szybko będzie w formie. Pozdrawiamy i trzymajcie się tam ciepło :kiss:
Awatar użytkownika
mimbla
Posty: 2179
Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
Kontakt:

Post autor: mimbla »

Jej, sterydy to jednak troszkę obciążają... Ale skuteczne są- widziałam to u Ozziego. Zawsze warto skonsultować się z innym lekarzem, będziesz spokojniejsza.

Głaski dla Meguni :kotek:
kasia z gdyni
Posty: 492
Rejestracja: 30 cze 2009, 16:34
Kontakt:

Post autor: kasia z gdyni »

:hug:
Awatar użytkownika
gosiaczek8807
Posty: 732
Rejestracja: 09 lis 2009, 00:42

Post autor: gosiaczek8807 »

Oj.. Nieciekawie.
Skonsultować z innym wetem oczywiście można, tylko żeby nie namieszał, bo niestety znam przypadek, tyle że psi gdy nowy weterynarz chciał się wykazać... :-/
Trzymamy kciuki :kotek:
Awatar użytkownika
martha
Posty: 404
Rejestracja: 10 lip 2009, 13:58

Post autor: martha »

Trzymamy kciuki o zdrówko dla Meguni :kiss:
Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 4597
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Mago »

Renia i MEGAN pisze:Zupełnie nie wiem co robić, jak jej pomóc. Może powinnam zmienić lekarza.. ale wydawało mi się, że ten jest w Bielsku najlepszy.
Reniu, bardzo Ci współczuję :hug:
To co piszesz faktycznie nie brzmi dobrze. Sama wiem, jak trudno o dobrą diagnozę.
Myślę, że przede wszystkim warto zrobić dokładne badania krwi, w tym na FIV i FeLV. Takie podejrzenia brzmią strasznie ale lepiej jest wiedzieć. Z doświadczenia wiem, że weterynarze często nie widzą potrzeby takiego dokładnego przeglądu. Trzeba się uprzeć i poprosić o wykonanie badań. Zwłaszcza wtedy, gdy wet działa po omacku a leczenie nie przynosi efektu. Mając wyniki badań w ręku łatwiej bedzie o ewentualne konsultacje u innego weterynarza.

Trzymam kciuki za zdrowie kici :kotek:
Awatar użytkownika
Vanicca
Posty: 1020
Rejestracja: 18 wrz 2009, 19:15

Post autor: Vanicca »

Co to się dzieje z tymi kociastymi :-( ... Najpierw Enya teraz Megi :-( . Trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia :kotek: :hug:
Awatar użytkownika
Renia
Posty: 1142
Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18

Post autor: Renia »

Dzwoniłam do weta, bo mi to spokoju nie daje, że ona taka biedna i powiedział, że wyklucza FiV i FeLV, bo gdyby była zarażona, to po sterydzie nasiliłyby się objawy, a jej niby to zaczerwienienie znika, tylko jest taka oklapła. Serce mi pęka jak ona jest taka smutna a nie bryka po Fibi i nie skacze za piłeczką ;-( Żałuję też, że "hodowca" kompletnie się nią nie interesuje. Babka olała ją totalnie, potraktowała ją jak towar. Jak kiedyś do niej pisałam, że Megi jest chora, to mi napisała, że może kase zwrócić... żal. Dobrze, że mała u niej już dawno nie mieszka, bo pewnie nawet by jej do weterynarza nie zabrała. :axe:
Awatar użytkownika
asiek
Agilisowy Rezydent
Posty: 1200
Rejestracja: 19 cze 2009, 20:38

Post autor: asiek »

Oj ,biedna Megunia :kotek: życzę powrotu do zdrówka jak najszybciej.Człowiek też jest smętny jak coś dolega a kocio dopiero.Spróbuj podpytać innego weta co o tym myśli,zawsze to inne spojrzenie a ty będziesz spokojniejsza.Powodzenia :hug:
Zablokowany