Ech, trzeba bylo kupic kompakta, mialabym go zawsze pod reka (bo mniejszy) i pewnie robilabym wiecej fotek.
Alicia
- Yola
- Posty: 480
- Rejestracja: 03 sie 2010, 09:32
- Kontakt:
- Małgorzata
- Posty: 723
- Rejestracja: 29 maja 2011, 17:59
Tyle że kompaktem trudno zrobić zdjęcia w ruchu, jeśli nie używa się flesza. A ja nie używam, gdy focę kota. I dlatego nigdy nie zrobię zdjęcia z ziewnięciem (a tak bym chciałaYola pisze:Ale Soniu, u mnie nawet fotki robione na programach sa do ****![]()
Ech, trzeba bylo kupic kompakta, mialabym go zawsze pod reka (bo mniejszy) i pewnie robilabym wiecej fotek.
- Yola
- Posty: 480
- Rejestracja: 03 sie 2010, 09:32
- Kontakt:
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Moje fotki w ruchu to też zazwyczaj wychodzą rozmazane, szczególnie teraz jak jest światło do d.... Muszę mieć bardzo jasno w pokoju, żeby wyszło w miarę ok. Teraz robię trochę fotek z lampą, bo kupiłam taki odbłyśnik nakładany na lampę, żeby oczy nie świeciły, ale i tak sobie ta lampa nie radzi za bardzo, bo dość ciemne mi wychodzą te fotki, szczególnie tło w tyle. Wszystkie te fotki muszę w programie rozjaśniać, żeby wyglądały jako tako.Małgorzata pisze:Tyle że kompaktem trudno zrobić zdjęcia w ruchu, jeśli nie używa się flesza. A ja nie używam, gdy focę kota. I dlatego nigdy nie zrobię zdjęcia z ziewnięciem (a tak bym chciałaYola pisze:Ale Soniu, u mnie nawet fotki robione na programach sa do ****![]()
Ech, trzeba bylo kupic kompakta, mialabym go zawsze pod reka (bo mniejszy) i pewnie robilabym wiecej fotek.) ani nie uchwycę kota w pogoni za muchą. Dlatego, że wszystko, co w ruchu, jest rozmazane. Jestem skazana na zdjęcia statyczne
- Yola
- Posty: 480
- Rejestracja: 03 sie 2010, 09:32
- Kontakt:
- Małgorzata
- Posty: 723
- Rejestracja: 29 maja 2011, 17:59
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
- kosanna
- Posty: 1050
- Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37
Nie pozostaje mi nic innego jak dołączyć do próśb o zdjęcia i ... powiem więcej o FILM.
Alicia jest tak pięknym kotem, że jestem w stanie wyłożyć olbrzymie pieniądze na produkcje. :-) Film zgarnie wszystkie możliwe nagrody na wszystkich festiwalach, więc poniesione koszty napewno się zwrócą
:-) . Jak ma się taką gwiazdę!
Ps. To okropne, że człowiek nigdy nie ma czasu i musi wszystko robić "po łebkach" dlatego cieszę się, że w końcu wygospodarowałam czas i przeczytałam Twoje posty od deski do deski uśmiałam się i wzruszyłam. Świetnie piszesz i nie mogę się doczekać dalszej relacji z życia tajemniczej, dystyngowanej kociej piękności.
Ps. To okropne, że człowiek nigdy nie ma czasu i musi wszystko robić "po łebkach" dlatego cieszę się, że w końcu wygospodarowałam czas i przeczytałam Twoje posty od deski do deski uśmiałam się i wzruszyłam. Świetnie piszesz i nie mogę się doczekać dalszej relacji z życia tajemniczej, dystyngowanej kociej piękności.
- Yola
- Posty: 480
- Rejestracja: 03 sie 2010, 09:32
- Kontakt:
Dziękuje za odkopanie wątku, samej by mi się nie chciało go szukać <mrgreen>
Dziecię moje włochate ma się (na szczęście) dobrze, nie wiem jak to jest z ta sezonowością futerka, ale cały czas czytam, ze wam koty obrastały na zimę, a moja dziewczynka zaczyna mi się ofutrzać teraz, a może to po tym furminatorowaniu tak jej się sierść wzmocniła? Jak widać na załączonych fotkach – strasznie się napuszyła.
Niedługo, tzn. 01.06 skończy 4 latka i mam wrażenie, ze chyba troszkę się zmienia, tzn. staje się coraz bardziej mizliwa, co prawda, od kiedy noce są cieplejsze już z nami nie przesypia całych nocy, ale stara się być blisko mnie.
Musiałam przeorganizować graty na biurku, żeby miała miejsce, bo ona lubi leżeć na biurku, dawać brzunio do miziania, albo stopki do masowania.
Poza tym, (tfu, tfu, żeby nie zapeszyć) od kilku dni zdarza jej się wejść mi na kolana i udeptywać mnie troszeczkę, warto było czekać na to te 1,5 roku, mam nadzieje, ze nadejdzie kiedyś moment (pewnie za kolejne 1,5 roku), w którym zaśnie mi na kolanach.
Filmu na razie nie będzie, ale są fotki
Nadal uważacie, ze to Apsik ma figurę gruszki?? <lol>

Dziecię moje włochate ma się (na szczęście) dobrze, nie wiem jak to jest z ta sezonowością futerka, ale cały czas czytam, ze wam koty obrastały na zimę, a moja dziewczynka zaczyna mi się ofutrzać teraz, a może to po tym furminatorowaniu tak jej się sierść wzmocniła? Jak widać na załączonych fotkach – strasznie się napuszyła.
Niedługo, tzn. 01.06 skończy 4 latka i mam wrażenie, ze chyba troszkę się zmienia, tzn. staje się coraz bardziej mizliwa, co prawda, od kiedy noce są cieplejsze już z nami nie przesypia całych nocy, ale stara się być blisko mnie.
Musiałam przeorganizować graty na biurku, żeby miała miejsce, bo ona lubi leżeć na biurku, dawać brzunio do miziania, albo stopki do masowania.
Poza tym, (tfu, tfu, żeby nie zapeszyć) od kilku dni zdarza jej się wejść mi na kolana i udeptywać mnie troszeczkę, warto było czekać na to te 1,5 roku, mam nadzieje, ze nadejdzie kiedyś moment (pewnie za kolejne 1,5 roku), w którym zaśnie mi na kolanach.
Filmu na razie nie będzie, ale są fotki
Nadal uważacie, ze to Apsik ma figurę gruszki?? <lol>