Ozzy i Iggy
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
-
kasia z gdyni
- Posty: 492
- Rejestracja: 30 cze 2009, 16:34
- Kontakt:
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
To że ja mam czas, to nie znaczy, że koty mają ochotę na pozowanie. Ozzy zmyka jak tylko widzi mnie z aparatem, Iggy jeszcze sie nie salwuje ucieczką, ale widać, że średnio go bawi pozowanie. W ciągu dwóch ostatnich dni udało mi się zrobić niewiele ostrych zdjęć... Koty wariują głównie po 23ciej, kiedy z kolei ja nie bardzo mam ochotę na fotografowanieAgathea pisze:Cieszy nas że kociambry już dogadały się między sobą. Może poprosimy o jakies fotki skoro Pańcia jeszcze w domku i ma czas pobiegac z aparatem <mrgreen>
Oto pierwsza wspólna zabawa kotforów, jakoś sprzed tygodnia. Iggiemu się nie podobało... [teraz pozdgryzanie gardełek jest dla niego zabawą namber łan, zwłaszcza gdy to on podgryza]

Cwaniak Iggy wygląda dość ciapowato, ale to tylko poza, na pokaz, gdy koty bawią się pod naszym okiem. Gdy wydaje mu się, że nie widzimy, to on goni Ozziego, on zakłada mu chwyty sumo, on podgryza gardełko




I tylko tyle Ozza:

-
kasia z gdyni
- Posty: 492
- Rejestracja: 30 cze 2009, 16:34
- Kontakt:
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
Teraz śpiewa Iggiemu, a Iggy mu odśpiewuje. Normalnie takie koncerty czasem odchodzą...Kamiko pisze:Jaki dom byłby pusty bez tych naszych futer, fajowe chłopaki są oba dwa![]()
Rozumiem, że Ozzy zaprzestał wycia do kratki wentylacyjnej <mrgreen>
Z dnia na dzień są coraz bardziej zżyci, sporo rzeczy robią synchronicznie, łącznie ze zmianą pozycji przy wypoczywaniu. Gdyby mieli wieksze miski, to nawet jedliby z jednej. Niesamowita zmiana w ciągu tych dwóch tygodni nastąpiła
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
A tak się bałaś na początku, że Iggi będzie siedział taki wystraszony. A tu popatrz jaka niespodzianka 
Odnośnie futra to pocieszę Cię, że siostrzyczka Iggiego też teraz zrzuca sierść. Cały arsenał szczotek jest w użyciu, a ponadto Fibi co dwa dni laduje w umywalce i ściągam z niej martwy włos wilgotnymi rękami, to pomaga
Odnośnie futra to pocieszę Cię, że siostrzyczka Iggiego też teraz zrzuca sierść. Cały arsenał szczotek jest w użyciu, a ponadto Fibi co dwa dni laduje w umywalce i ściągam z niej martwy włos wilgotnymi rękami, to pomaga
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
Ja też stosuję ten trik z mokrymi dłońmi
Na szczeście Ozz przestal linieć. Pod choinkę zażyczyłam sobie mały, ręczny odkurzacz i teraz codziennie moge zbierać "koty" z kątów i rozsypany żwirek wokół kuwety.
A jakich szczotek używasz przy Fibi? Mam taką małą kocią z metalowymi cieniutkimi drucikami zakończonymi gumowymi kuleczkami. Przy filcowym futrze Ozza sprawdza się świetnie- bardzo ładnie zbiera włosy. Natomiast u Iggiego prawie nie działa- łapie trochę włosów z podszerstka, a okrywowe prawie całkowicie pomija, musze je zbierac ręką... Może lepsza bylaby z włosia?
Na szczeście Ozz przestal linieć. Pod choinkę zażyczyłam sobie mały, ręczny odkurzacz i teraz codziennie moge zbierać "koty" z kątów i rozsypany żwirek wokół kuwety.
A jakich szczotek używasz przy Fibi? Mam taką małą kocią z metalowymi cieniutkimi drucikami zakończonymi gumowymi kuleczkami. Przy filcowym futrze Ozza sprawdza się świetnie- bardzo ładnie zbiera włosy. Natomiast u Iggiego prawie nie działa- łapie trochę włosów z podszerstka, a okrywowe prawie całkowicie pomija, musze je zbierac ręką... Może lepsza bylaby z włosia?