Trzy pak po Irlandzku

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
Hannah2
Posty: 462
Rejestracja: 06 gru 2011, 11:26

Post autor: Hannah2 »

Nie martw się, ja też stojeę przed taką decyzją (nie pierwszy raz :-? )
W sumie decyzja już podjeta, ale jeszcze pewne sprawy trzymają.
Ja zawsze twierzę że "zdrowie jest najważniejsze" reszta jakos sie zawsze ułozy
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Post autor: Agnieszka7714 »

Bonsai, czasami tak jest, że lepiej się rozstać niż deptać sobie po piętach. Jak to mówią "co Wam pisane, to będzie - wszystko dzieje się po coś". Trzymam kciuki za "kulturalne" rozstanie i dobre relacje. :hug: :hug:
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Post autor: kotku »

:hug: siwy ładny kolor. Ale nie spiesz się z tym siwieniem.
Tak to w życiu bywa... Ściskam ciepło i z pewnością wszystko dobrze się ułoży.
Bonsai
Posty: 126
Rejestracja: 14 sty 2012, 01:06

Post autor: Bonsai »

my sie nie klocimy...nie mamy po 13lat..ale atmosfera raczej napieta...nikt tego nie lubi.tak jak i przeprowadzek, pakowania etc.
No nic...jeszcze pare dni...

dzieki dziewczyny.
Mi chyba z calego towarzystwa najciezej.
Boje sie, ze nie dam rady..
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

Dasz radę ... mi też było ciężko to wszytko przejść, też myślałam że nie dam rady - a teraz ledwie o tym pamiętam :-)
Czas robi swoje .... wszystko pomału się ułoży. A jak będziesz potrzebować wsparcia to pisz. Zawsze Cię wesprzemy .... :hug:
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Post autor: Agnieszka7714 »

Kochana dasz radę, my kobiety jesteśmy silne. Ja mając 22 lata zostałam sama z maleńkim dzieckiem. Ale jaka ulga po. Cycki do przodu i głowa do góry. :ok:
Awatar użytkownika
zuzuzanta
Posty: 438
Rejestracja: 19 lis 2011, 12:53

Post autor: zuzuzanta »

Dokładnie "cycki do przodu i głowa do góry" jak pisze Agnieszka. Z resztą nie dlatego człowiek się rozstaje, że mu dobrze. Skoro do tej pory się nie układało tak jak powinno i żyło się razem niefajnie, to po rozstaniu może być tylko lepiej. Tylko fakt, trzeba czasu żeby przyzwyczaić się do nowej sytuacji. Powodzenia życzę
Bonsai
Posty: 126
Rejestracja: 14 sty 2012, 01:06

Post autor: Bonsai »

niby tak...juz komus powiedzialam, ze nie warto plakac nad rozlanym mlekiem...
zwlaszcza, ze wszystko wydazylo sie juz jakis czas temu.wiec przebolalam..tzn najwiekszy bol minal...teraz pozostal strach, ze nie dam rady np.finansowo.

ze nie dam rady ulozyc sobie zycia z kim innym...od nowa, na nowo...
wiecie przyzwyczajenia etc.i wygoda z tym zwiazana :)
mieszkalismy razem jakis czas po rozstaniu...

a teraz on powoli sie pakuje...rzeczy ubywa...
dziwnie tak...
inaczej.

boje sie, ze bede porownywala...i ze przez to zaczne sie czepiac. bo np. moj obecny partner zostawi buty nie tam, gdzie ja tego bym oczekiwala..rozumiecie?
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Post autor: kotku »

Rozumiemy... ale na pewno sobie poradzisz. I nie ma co gdybać tylko poczekać jak będzie. Uszy do góry :hug:
Bonsai
Posty: 126
Rejestracja: 14 sty 2012, 01:06

Post autor: Bonsai »

Teraz nie wiemy co zrobic...
Zara to kot Adriana...tak sobie go wybrala. to do niego chodzi sie miziac etc.
mnie toleruje...
z Olivka i Jinxem bawi sie.ale raczej jak oni ja do tego zmusza...sama z siebie sporadycznie.
taki z niej typ odludka. myslicie, ze Adrian powinien ja zabrac ze soba?czy powinna zostac z nami?
Zablokowany