Albert i nie tylko

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

U nas Brysia takie manto zawsze spuszcza Tamiemu <diabeł>
Fajne te kolorowe i różnorodne stadko u Ciebie :kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
Matyldonka
Agilisowy Rezydent
Posty: 869
Rejestracja: 14 lut 2010, 14:40
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Post autor: Matyldonka »

Biedny Tamiś ;-( <offtopic>
Awatar użytkownika
Hannah2
Posty: 462
Rejestracja: 06 gru 2011, 11:26

Post autor: Hannah2 »

Biedny Tamiś ;-( - biedny Bobinek ;-( a najbiedniejszy białasek Duffy - on dostaje zawsze jak stanie na drodze.
Maluchy wręcz obchodzą Doriana dookoła i widać jaki respekt przed nim czują.
Moj syn mówi na niego "Wielki Wódz". Trzyma całe towarzystwo mocną łapą :hammer: :hammer:
Awatar użytkownika
asiunia0312
Posty: 1208
Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Olsztyn

Post autor: asiunia0312 »

Fajne ujecie jak Dorian sprawia manto małemu, ale z drugiej strony szkrab nic nie zawinił :-/
Widzę, że z Albercikiem utrzymuje neutralne stosunki to dobrze. Dorian zachowuje się jak starszy brat i pilnuje porządku w domu. Myślę, że z biegiem czasu jak maluchy dorosną i nie będą tak rozrabiać, zacznie też je tolerować tak jak Alberta :-P
głaski dla kolorowych futerek :kotek: :kotek: :kotek: :kotek:
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Post autor: kotku »

O jaa cięęęę, ale przemoc na forum ;-)) Ujęcia świetne! Nie nudzą się futerka :kotek:
Awatar użytkownika
Ania_83
Posty: 1415
Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15

Post autor: Ania_83 »

Oj Dorianku kochany - nie wolno bić rodzeństwa, przecież oni Cię tak kochają :-P
Awatar użytkownika
Hannah2
Posty: 462
Rejestracja: 06 gru 2011, 11:26

Post autor: Hannah2 »

Zaniedbałam trochę forum :-(
Albercik tydzień temu skończył roczek :-) widzę że nareszcie nabiera toche masy.
W poniedziałek miałam kastrację 2 młodych kocurków.
Tyle kotów w swoim życiu kastrowałam (nie włąsnoręcznie oczywiście ;-)) ) ale pierwszy raz zdarzyło mi się że jeden kot krwawił a drugi sikał pod siebie, mocz normalnie mu leciał cały czas a on w zasadzie nieprzytomny - mimo że do domu wrócił rozbudzony.
Podczas kąpieli jakbym szmacianą lalkę kąpała - aż się martwiłam ale wet powiedział, że tak może być.
Na szczęście następnego dnia już oba brykały a wczoraj byłam na kontroli i zastrzykach i jest wszystko OK.
Awatar użytkownika
tymabri
Hodowca
Posty: 1135
Rejestracja: 18 paź 2010, 19:18
Hodowla: Tymabri*PL
Kontakt:

Post autor: tymabri »

Oj to sie pewnei starchu najadlas przy takich perypetiach... :hug: Dobrze ze kociaste juz szczesliwe bryjkaja po domku :kotek:
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Sto lat dla Albercika i zdrówka :kotek: :tort:
Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 5837
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Post autor: Danusia »

Wszystkiego jak najbardziej kociego dla jubilata :tort: :kotek:

ojejciu to z tymi kastracjami miałaś nieciekawie :-( :hug:
Zablokowany