To prawda, Lunia jest delikatną dziewczynką. Myślałam że po ściągnięciu kubraczka będzie szał ale nie ma. Dalej sporo śpi, coś tam szturchnie piłeczkę czy papierek ale nie biega. Jak schodzi z kanapy to się przymierza dłużej, jakby myślała że dalej jest w kubraczku. Jedyne co wróciło do normalności to pobudka o 5 rano i skoki na moje nogi pod kołdrą z szarpaniem poszewki.. Może powoli się rozręca..
Na Lunkę i jej zabawy zawsze patrzę z radością. To taki kłębuszkowy promyczek <zakochana>
Niech wraca szybko do formy bo nie mogę doczekać się aktualnych fotografii !