Sonia pisze:Ale będą szaleństwa Joasiu. Już sobie to wyobrażam, jak będą brysie latać jak tornado po chałupie <lol> Chyba Bernańczyk nie zazna spokoju, bo mu wciąż coś będzie przez głowę przelatywać <mrgreen>
Soniu, Berneńczyk to siła spokoju <mrgreen> przyzwyczajony do kocich harców chyba da sobie radę <mrgreen>
Sodki biszkopcik. Gucio jest bardzo ciekawski i odważny. Pisałam już, że próbował wpakować mi się do torebki i niczego się nie bał. A jak podchodziłam do niego to robił baranki i mruczał jak najęty. Myślę, że Mumcia owinie sobie wokół pazurka.
Agnieszko, dopiero 2-go kwietnia. Miał być już w piątek, ale ze względu na mój wyjazd, niestety się opóźni. Wracam 1-go kwietnia i 2-go jadę od razu po moje ciasteczko <serce>
To już niedługo :-) A na wyjeździe czas na pewno szybko Ci zleci. Piękny kawaler z Gutka <serce>
No to jutro TEN WIELKI DZIEŃ
Ale jestem ciekawa jak Mumuś przyjmie swojego nowego towarzysza.
Joasiu życzę takiego bezstresowego dokocenia jak u Agi <ok>