to wtedy niech odpowie tylko na jedno pytanie: "Cz coś z tym robimy??"Renia pisze:Trudno się rozmawia ze ścianą. To mnie dobija bardziej, niż milczenie. Ja mówię i ....ciiiisza.
Fibi czuje się już lepiej. Na szczęście dzisiaj obyło się bez krwawej rewolucji <serce> jak się wkurzę, to zapakuję je do transportera i zabiorę daleko.
To takie książkowe, żeby problemy rozwiązywać rozmową. A co, jak na hasło :chciałabym porozmawiać, drugi człon dostaje silnego uczulenia?
Megi i Fibi :)
- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Dorota
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1291
- Rejestracja: 04 maja 2009, 20:47
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Kamień Pomorski
<oops> bierz Reniu "byka za rogi" bo się skatujesz na maxa i tyle z tego pożytkuRenia pisze:Czasem chyba się po prostu nie chce znać odpowiedzi... i w tym cały sęk.
Bez poważnej rozmowy nie ujedziesz
Aniu Ty nie przesadzaj z tymi listami,
Reniu myślami jestem z Tobą i mam nadzieję, że podejmiesz słuszną decyzję
- Matyldonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 869
- Rejestracja: 14 lut 2010, 14:40
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
To ja proponuję napisać, stosowałam takie metody na Roberta. On tez z tych wiecznie milczących i nadąsanych był. Więc pisałam, meile, smsy a on czytał i nadal milczał. Ale chociaz wiedział co we mnie siedzi i szybciej się "odbrażał". Aż w końcu zaczął odpisywac na te meile i na te moje żale. Teraz już rozmawiamy i wiem, że on nie miał odwagi mówić tego wszystkiego co mu siedzi w środku, bo przeciez prawdziwy facet nie jojczy i nie żali się. Musisz mu dac trochę czasu, czasami to trwa krócej, czasami dłużej, ale Ty cały czas mu mów, choćby do ściany. Mężczyzna to taka troszkę "inna" istota, wbrew pozorom bardzo emocjonalna, ale te emocje trzyma w środku, dlatego pomału zatruwa sobie organizm. Musisz nauczyć go gadac, bo wcześniej czy później może to się źle skończyć.
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Mój tez nie lubi gadania zanim buzię otworzę to już są pretensje i słyszę czego znowu chcesz
A nie ma ów osobnik wrażliwych punktów
swojej osobowości żeby go pod włos wziąć.
Ja jak przestaje sie odzywać i chodzę smutna to pomału zaczyna lód pękać, taka cicha obojętność nie pomoże .
Mam lwa z największą grzywą na świecie ,wiec wiem ,ze czasami jest trudno.
A nie ma ów osobnik wrażliwych punktów
Ja jak przestaje sie odzywać i chodzę smutna to pomału zaczyna lód pękać, taka cicha obojętność nie pomoże .
Mam lwa z największą grzywą na świecie ,wiec wiem ,ze czasami jest trudno.
- Joasia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 374
- Rejestracja: 27 paź 2011, 21:09
Reniu, jeśli tak to jej nie wymuszaj.Renia pisze:Czasem chyba się po prostu nie chce znać odpowiedzi... i w tym cały sęk.
Musisz zdecydować co jest dla Ciebie ważne. Prawda? Słuszność argumentów?...
Czasami można mieć rację i pozostać tylko z tą racją.
Ja tak oczywiście z pozycji dojrzałej pani.
Przed tobą wszystko stoi otworem. Musisz tylko zdecydować czego chcesz i nie odpuszczać.
Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
P.S.Kiciusie prześliczne. <serce>