Rzeczywiście każde miejsce do spania jest dobre
Bentley - niebieski brytyjczyk
- asiunia0312
- Posty: 1208
- Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Olsztyn
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
My z Bentley'em razem jedziemy na majówkę w góry, ale on będzie domatorem na łóżku, w klimatyzowanym pokoju... z pilotem w łapce <lol> a my będziemy chodzić po górachmargita pisze:Tak ... koty uwielbiają walizki <mrgreen>
Chociaż teraz wydaje mi się, że mój Bronuś już przeczuwa, że go zostawiamy jak walizki stoją w pokoju ... ociera się wtedy o nogi i miauczy. Nie mam serca go wtedy zostawiać i zawsze mam poczucie winy![]()
Już się boję o wakacje ....
Kocinek piękniusi
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
a to mu dobrze będzie .... <lol>Miss_Monroe pisze:My z Bentley'em razem jedziemy na majówkę w góry, ale on będzie domatorem na łóżku, w klimatyzowanym pokoju... z pilotem w łapce <lol> a my będziemy chodzić po górachmargita pisze:Tak ... koty uwielbiają walizki <mrgreen>
Chociaż teraz wydaje mi się, że mój Bronuś już przeczuwa, że go zostawiamy jak walizki stoją w pokoju ... ociera się wtedy o nogi i miauczy. Nie mam serca go wtedy zostawiać i zawsze mam poczucie winy![]()
Już się boję o wakacje ....
Kocinek piękniusi
Ja swojego na majówkę też zabieram, ale do rodziny (mamy cały dom dla siebie). On uwielbia tam jeździć, bo podwórko duże itd. Zabieramy go tam od małego, ale to bardzo blisko nas. A na wczasy gdzieś dalej go jeszcze nie zabieraliśmy, napisz po powrocie jak mu tam było ... Zastanawiałam się też nad takim rozwiązaniem, ale nie wiem jak to w praktyce by wyglądało ..... będę czekać na relację ...
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Ok, napiszę:) mam też już szelki i smycz to po południu na spacer krótki z nami wyjdzie bo jedziemy w góry do pensjonatu a wokoło nie ma nic to bezpiecznie będzie:) Na pewno będzie trochę "płakał"
jak się go zostawi samego w pokoju. To jest taka beksa, że jak pójdę do kuchni i on nagle się obudzi w pokoju i mnie nie widzi... to płacz jakby tragedia się działa a jak mnie zobaczy... to udaje jakby to nie on <lol>


