yohjia pisze:i wciąż sobie zadaję to pytanie: czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?
To jest kochanie <oops> Bo koty, wbrew obiegowej opinii, mają wielkie serducha i bardzo kochają siebie i nas <serce> Przynajmniej ja się będę tej wersji trzymać <mrgreen>
yohjia pisze:i wciąż sobie zadaję to pytanie: czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?
To jest kochanie <oops> Bo koty, wbrew obiegowej opinii, mają wielkie serducha i bardzo kochają siebie i nas <serce> Przynajmniej ja się będę tej wersji trzymać <mrgreen>
A ja myślę, że taki widok oddaje wszystkie uczucia jakimi kot darzy swojego przyjaciela.
yohjia pisze:i wciąż sobie zadaję to pytanie: czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?
To jest kochanie <oops> Bo koty, wbrew obiegowej opinii, mają wielkie serducha i bardzo kochają siebie i nas <serce> Przynajmniej ja się będę tej wersji trzymać <mrgreen>
A ja myślę, że taki widok oddaje wszystkie uczucia jakimi kot darzy swojego przyjaciela.
właśnie tak - ja widzę to po swoich, że koty są bardzo wrażliwe i potrafią się przywiązać strasznie do swoich ludziów czy zwierząt-przyjaciół. I mają ogromne serducha, które potrafią wyczuć nastrój drugiej "strony". I wkurza mnie tylko, że kotom została tak powszechnie przyklejona "łatka" indywidualistów, którzy czują się dobrze tylko i wyłącznie w swoim towarzystwie <diabeł> U mnie ktokolwiek mnie odwiedzi jest cholernie zdziwiony, że 2 koty tak ze sobą "współgrają", że się nie gryzą itp. i że za mną one krok w krok wszędzie.. <lol> No, może choć trochę wyedukuję tych ludziów, że koty to nie są stwory z kosmosu <lol>
A tak w ogóle - teraz właśnie młoda położyła się na Julu (dosłownie!) i sobie śpią <zakochana> Tylko takie momenty są niebezpieczne bardzo <gwiżdże> nie, nie - one oba wykastrowane tylko...marzy się trzeci do kompletu... <oops>