Renia pisze:Wysyłam masę buziaków dla Kolorka, oczywiście dla Kaluni również, żeby się księżniczka nie czuła pokrzywdzona. Jak ja żałuję, że Wy tak daleko
Podpisuję się obiema ręcami, też strasznie żałuję, że mam tak daleko
Ja też ja też <klaszcze> <klaszcze> <klaszcze>
no ,że tak teleportować sie nie możemy , byśmy tylko miasta zmieniały <lol>
A z kociszonami to macie racje mądre są niesamowicie .
Ja stara psiara ,a mam teraz koteczkę która sama kładzie mi się bardzo często na stopach i wtula ,a jak nie ma stóp to chociaż do kapci się przytula , a juz jeden kapeć to łaputy w kapciu ,a mordulka na nim, tak robiła moja sunia-seterka.
A do tego jeszcze Kala biega po mieszkaniu z miśkiem w zębach( misiek ok 30 cm) no tak to naprawde tylko psiaki w moim domu się bawiły <shock>
ojojoj ! tak dlugo na Waszym wątku mnie nie było !
Nowy śliczny drapaczek dla kociusiów i kociusie takie zadowolone . A Kalunia <serce> jak panienka urosła <shock> - jaka śliczna <zakochana>
A Koloruś juz po operacyji klejnocików - dzielny chłopaczek <zakochana> Będzie mu sie lepiej teraz żyło
Głaski dla kociusiów
Danusia pisze:(...)a mam teraz koteczkę która sama kładzie mi się bardzo często na stopach i wtula ,a jak nie ma stóp to chociaż do kapci się przytula , a juz jeden kapeć to łaputy w kapciu ,a mordulka na nim, tak robiła moja sunia-seterka.
A do tego jeszcze Kala biega po mieszkaniu z miśkiem w zębach(...)
Ma Pani tak piękne kotusie i tyle miłości w sobie do nich... nic tylko patrzeć i się zachwycać! Ja osobiście... podziwiam i się zachwycam <mrgreen> Koloruś na pewno codziennie jak się budzi to myśli: "kuuuuurcze ale mi się trafiło <tańczy> "
fakt mam mega bzika ale jak je nie kochać jak to takie miziaste , przytulaste ,a juz teraz po kastracji Kolorusia to i Kala jest w szoku ,że kocurek tylko by sie przytulał i dzioba dawał <lol>
ja też szczerze się przyznam, że mam bzika na punkcie swojego maleństwa <gwiżdże> , no ale jak można nie mieć gdy się posiada takie cuda, które kochają bezinteresowanie i są całkowicie oddane:) Trzymam <ok> za zdrówko Kolorusia! Pięknie chłopak wydoroślał, dziewczynka też przeurocza <mrgreen> !
Kochany Colorado- gratulujemy Tobie pozbycia się jajeczek- ten balast strasznie miesza w głowie, teraz dopiero życie nabierze dla Ciebie prawdziwych barw...a i przyjażń z apetyczną Kalą będzie pełniejsza i bardziej czulsza..... :-P
Witamy w Klubie Brachu - Twoi oddani przyjaciele; Vitia i Elle
- p.s. za parę miesięcy dołączy do nas jeszcze jeden Baran a...i tak na marginesie, możesz pozdrowić od nas tą ślicznotkę Kalę???- no i powiedz jej, że jesteśmy jej wiernymi fanami.... <serce> <serce>
Ale mnie dawno nie było u Kolorusia i Kaluni.
Cieszę się że po zabiegu juz OK, ja tez miałam niedawno 2 kastracje.
Przesyłam dużo głasków dla kochanych słoneczek