Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia
asiunia0312
Posty: 1208 Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Olsztyn
Post
autor: asiunia0312 » 30 kwie 2012, 13:11
To dobrze, że jej miałkolenie nie przeszkadza Tobie tak bardzo :-P
Już teraz życzę bezproblemowej sterylizacji <ok>
Bonsai
Posty: 126 Rejestracja: 14 sty 2012, 01:06
Post
autor: Bonsai » 01 maja 2012, 00:15
odwiedzil nas znajomy.i zszkowany powiedzial, ze wiedzial, ze Olivia jest przyjazna-bo opowiadalam ale nie wiedzial, ze az tak
nie wspominalam, ze ma ruje
hehehe
asiunia0312
Posty: 1208 Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Olsztyn
Post
autor: asiunia0312 » 02 maja 2012, 17:57
Czyli Olivia ma kolejnych fanów <ok>
Bonsai
Posty: 126 Rejestracja: 14 sty 2012, 01:06
Post
autor: Bonsai » 03 maja 2012, 00:30
no dobra..ile czasu od rujki mozna ja wykastrowac?
Bonsai
Posty: 126 Rejestracja: 14 sty 2012, 01:06
Post
autor: Bonsai » 03 maja 2012, 16:02
o matko
wlasnie sie wystraszylam i to na powaznie.
pod jednym cycusiem jest jakies male zgrubienie. jak dotykam to jej nie boli...ale jest a go nie bylo!
nic no...wet w pon obowiazkowo! wczesniej na dam rady
ktos ma jakies podejrzenia?sugestie?
<hm>
Mago
Super Admin
Posty: 4597 Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:
Post
autor: Mago » 03 maja 2012, 16:15
Bonsai pisze: (...)
ktos ma jakies podejrzenia?sugestie?
<hm>
Gdybanie nic nie da. Trzeba postarać się zachować spokój, bo Twoje zdenerwowanie udziela się futrom
Z kotką koniecznie do weterynarza.
Bonsai
Posty: 126 Rejestracja: 14 sty 2012, 01:06
Post
autor: Bonsai » 04 maja 2012, 01:07
jasne, ze gdybanie nic nie da..ale chcialabym poczytac w necie a tak nie wiem czy sie zahaczyc..bo dopiero w pon bede u weta.
chyba nic groznego...bo ona sie tym nie przejmuje.nawet jak ugniatam.
asiunia0312
Posty: 1208 Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Olsztyn
Post
autor: asiunia0312 » 06 maja 2012, 11:31
Oby to nie było nic groźnego
a co do sterylizacji, to (zdaniem mojego weta) trzeba wyciszyć kotkę tabletkami i po 3 tygodniach na zabieg. Moja Misia wczoraj dostała rujkę i nie miauczy tak pięknie jak Twoja.
Na szczęście w nocy dała nam spać. My od razu pojechaliśmy do weta po tabletki
Powodzenia <ok>
Bonsai
Posty: 126 Rejestracja: 14 sty 2012, 01:06
Post
autor: Bonsai » 06 maja 2012, 11:33
serio 3tygodnie?
rujka trwala 3dni <shock>
a te cycusie to nic groznego...dostala rujke to jej sie suteczki ksztaltuja.
u kotow z wlosami tego poprostu nie widac...
ufff
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567 Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie
Post
autor: margita » 06 maja 2012, 12:54
uff ... całe szczęście bo już się martwiłam ...