Rewelacja

Co do mojej paryskiej przeszlosci, to troche trwala... przez 7 lat (najpierw 2 lata w 14 dzielnicy, jak studiowalam, a potem, jak zaczelam pracowac, to w okolicach La Défense).
Paryz jest piekny (jestem dosc czesto, bo to w koncu nie tak daleko, 200km z hakiem, a duza wiekszosc mioch znajomych jest wlasnie w Paryzu), ale musialoby naprawde cos WIELKIEGO sie stac, zebym sie na nowo "wprowadzila" : tlok, halas, zaduch no i korki korki korki korki ....
Anka : a Pontault Combault calkiem dobrze znam, mam bardzo dobrego kumpla ktory przez lata tam mieszkal ! No i - jako ze ja dwokolkowa, jak na awatarze widac, jestem - jest w Ponto super sklep dla motorowcow, wiec i czasem bywam !