Witam od dłuższego czasu czytam to forum. Jednak dziś postanowiłam w końcu napisać kilka słów o Filipie .
Dopiero czekam na swojego malucha. Pozwolę sobie opowiedzieć jak to się stało, że będę dzielić pokój z Filipem :-) Od kiedy pamiętam w domu zawsze było jakieś zwierzątko, świnki morskie, królik. Jednak miłość do kotów była ogromna, głównie za sprawą mojej babci, która zawsze miała koty. W brytkach "kocham się" już od bardzo dawna. Póki żył mój królik Platon, kot był tylko marzeniem. Jednak przyszedł dzień kiedy po ponad 9 latach odszedł

Wtedy zaczęła dojrzewać we mnie decyzja o nowym domowniku. Ostateczna decyzją została podjęta w marcu tego roku. Wybrałam się z mamą na wystawę kotów i stało się... w pewnym momencie zobaczyłam ją!! Była piękna! Po rozmowie z hodowcą, dowiedziałyśmy się, że piękna kotka będzie miała młode w kwietniu. Już wtedy widziałam jak mamie oko się świeci;) Hodowczyni wywarła na nas bardzo pozytywne wrażenie- ciepła, miła kobieta od razu było widać, że kocha koty i to czym się zajmuje. Po powrocie do domu przeanalizowaliśmy wszystko, czy wszyscy domownicy zgadzają się na kota. I kilka dni później już byliśmy po rozmowach w sprawie kotka;) Wiedziałam, że chcę kocurka i to właśnie z tej hodowli;) Filip był już naszym kotem zanim się urodził. Pokochałam go od pierwszego zdjęcia. Urodził się 15.04 więc jeszcze muszę poczekać na malucha. Jednak już podbił moje serce <serce>
